Te niedobre pedalarze nie jeżdżą "ścieżką dla rowerów"
Czyli droga 2x2 z zakazem dla rowerów, po prawej DDR, na której jestem, kończąca się bez ostrzeżenia, bez możliwości zrobienia czegokolwiek, bo projektującego zaskoczyła pojawiająca się znienacka rzeka. Za rzeką dalsza część DDR. Czyli polska myśl projektowania infrastruktury w pełnej krasie. Trzeba było przejść po zewnętrznej stronie mostu, choć z perspektywy żałuję i było jednak wrócić na ulicę, bo z tej krawędzi mostu w SPD

































W spokoju. Beż weterynarza, bez stresu. Wstał, wyszedł na dwór, przeszedł się, wrócił, ułożył do spania i odszedł.
Kiedyś, patrząc na niego, biegającego, rozszalałego, ganiajacego za kotami, piekielnie bałem się tego dnia. Dnia rozstania. Dnia końca.
Teraz już się boję. Nie odszedł nagle, jako pełni sił pieseł, w strachu i w zaskoczeniu.
Przyjął to ze spokojem i akceptacją. Chciał mi pokazać,
źródło: comment_1615878684leVTz6IE5HpWbFQrkRzm9x.jpg
Pobierz