@Logytaze: Polecam nie p-------ć się w jakieś discordy, tak jak kolega wcześniej napisał szukasz dywizjonu z automatycznym przyjmowaniem i tyle. Ja od pół roku jestem w jakimś ruskim dywizjonie, co 3 dni wpada 20k i dziękuję za uwagę.
Co jakiś czas tylko dostaję wiadomość napisaną cyrylicą od kolegi z dywizjonu, ale poza tym to zero problemów XD
Raz w gimbie miałem ciąg na wycieczce szkolnej gdzie nie spałem z 72h po wladku i powiedziałem sobie, że nigdy więcej. Jak można się w----c znowu w takie coś gdzie fazy już praktycznie nie ma a jest czysta stymulacja, brak snu + omamy. Rozumiem zarwać nocke ale później to już jest tylko marnowanie towaru imo
@mamil024: Potwierdzam. Dluga bania na władku to nie bania, ale rycie psychiki i zdrowia x 10. Tętno miliard, ciezko ślinę przełknąc, ryj wykrzywiony i toksycxne rozkminki, czy akurat nie smieją sie z Ciebie, albo co autor ma na mysli.
Pochwalcie się co zrobiliście najgłupszego w życiu? ( ͡°͜ʖ͡°) Ja zacznę. Kiedyś jechałem sobie na wsi i miałem wodę na podłodze pic rel. Nie mogłem jej dosięgnąć więc wziąłem tak skręciłem w prawo i w lewo by się doturlała bliżej. W efekcie czego wpadłem w poślizg i r--------m auto w rowie xD przypomniało mi się o tym bo przed chwilą chciałem zrobić to samo xD #
@ChwilowaPomaranczka: jak byłem mały to poszedłem do toalety zrobić siusiu na nocnik. Patrze a tam taki dłuuuugi kabel z najwyższej półki wystaje. No to co mam zrobić jak nie pociągnąć. Ciągnę i.... Obudziłem się na zszywaniu głowy. To było żelazko
@ChwilowaPomaranczka kiedyś w garażu zamiast przechnąć samochód na luzie 1 metr, to przy otwartych drzwiach stojąc jedną nogą za zewnątrz, drugą wcisnąłem sprzęgła i odpaliłem. Chciałem lekko popuścić, ale nie podumałem tego dobrze. Z-------m w stół z imadłem, scisnely mnie drzwi, które jebły w stojące obok koła. Do roboty był zderzak, maska błotnik i drzwi. Nie mam nic na swoją obronę ( ͡°ʖ̯͡°)
Miałem dzisiaj sprawę o alimenty na byłą żonę xD Otóż ten bystrzak napisał w pozwie m.in. że mieszka z obecnym partnerem. Na rozprawie zaś mówiła, że mieszka z przyjacielem, , którym nie żyje, tylko mieszka oraz że nie może pracować, bo 3 razy w miesiącu musi chodzić z naszym synem do logopedy (ok godzina zajęć) Sąd: -Mowi Pani że mieszka z przyjacielem, a w pozwie że to partner... Eks:
@Katechetka: Tak ludzie 20 lat po jego śmierci myśleli, że to on ( ͡°͜ʖ͡°) I ty w to wierzysz? Wasza fiksacja na jego punkcie już dawno stała się zwykłym zidioceniem.
Co jakiś czas tylko dostaję wiadomość napisaną cyrylicą od kolegi z dywizjonu, ale poza tym to zero problemów XD