Wiecie, co, chyba, bardziej wpienia mnie, niż wieloletnie nękanie wuja? To, że teraz ten człowiek siedzi sobie w fotelu i wygodnie zrzuca winę za moją sytuację bezpośrednio na mnie (że nie chciałem się uczyć), albo na moich rodziców, że nie dopilnowali. Pewnie. Tak najłatwiej... Wydaje mi się, że on nawet nie myślał o aspekcie społecznym. #przegryw

kamil150794













