Miruny, widzę, że co chwile pytania "a ten sklep zamknięty?", "a tamten otwarty?", więc wrzucam fragment rozporządzenia z najważniejszymi fragmentami pogrubionymi, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości u źródła, na dole podsumowanie:
§ 5. 1. W okresie, o którym mowa w § 1, ustanawia się czasowe ograniczenie:
1) prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności:
Drodzy Bracia i Siostry, nasi kochani Parafianie i Przyjaciele!
Mając na względzie wzajemną odpowiedzialność za zdrowie i życie każdego z nas, zgodnie z rozporządzeniem Premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce, zgodnie z komunikatem ks. kard. Kazimierza Nycza z dnia 13 marca 2020 r., podjęliśmy decyzję o zawieszeniu publicznego sprawowania Eucharystii w naszym kościele począwszy od soboty 14 marca. Decyzja ta obowiązuje w niedzielę i w dni powszednie –
@gorzki99: też nie do końca rozumiem, specyficzne sformułowanie ;) Ale rozumiem to jako skrót myślowy - Bardzo prosimy o przyjęcie tej decyzji, w zaufaniu [że to przemyślana decyzja i wiemy co robimy].
@Piotrek00: spoko jak napisalem szacun za takie podejscie-oby tylko nie mieli problemow z tego powodu u "swoich szefow" (i nie chodzi mi o tego tam calkiem najwyzej :PP)
@Piotrek00: Trudno mi sobie wyobrazic, ze bedzie zakaz wjazdu/wyjazdu.. Nawet jesli wprwadza kontrole, to tylko, zeby spotegowac efekt psychologiczny - zwyklu Janusz, ktory chcial pojechac do Grazyny zobaczy, ze kontroluja granice Warszawy, to po prosty odpusci sobie.
Janusze w 2019: Panie, daj pan spokój, co to za życie, w tym kraju bez znajomości to nic nie osiągniesz! ci sami Janusze w 2020: Panie, ja mam znajomości w wojsku, wszystkich ministerstwach, u prezydenta, premiera, w sejmie, senacie, w sanepidzie, PKP, LOT, Watykanie i episkopacie.
@Ofkorsxd: No popatrz, a ja żele, papier toaletowy, makaron i wszystko co potrzebowałem kupiłem w sklepie. Okazało się, że dzień-dwa po panicznym szturmie na sklepy, wszystkie towary tam wciąż były. Poza tym całe życie jakoś sobie świetnie radzę bez tych mitycznych "znajomości", chociaż oczywiście uważam, że jak ktoś je ma, to się przydają. Ale i bez nich można sobie poradzić. Zresztą - post był o czymś zgoła innym.
@CuckCuckKlan: A, no w tym przypadku konkretnym to oczywiście opcja warta rozważenia :)
@Piotrek00: niestety już też za późno. Robiłem tak zakupy tydzień temu i dowieźli dopiero wczoraj. Patrzyłem z ciekawości dziś na terminy, to w ogóle zamówień nie przyjmują już xD
W ostatnich dniach wykryto kilkanaście przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, czy to już początek epidemii w Polsce? Wiele osób wpada w panikę, odwołuje wyjazdy, robi zapasy, szykuje się jak na wojnę. Czy to dobra taktyka? Jakie są najskuteczniejsze sposoby walki z epidemią?
@panropuch: @drPGrzesiowski:No ale w liczniku tez mamy niepotwierdzone przypadki, nie można wykluczyć, ze u części osob, zwłaszcza starszych i schorowanych, które zmarły nie badano przyczyny, tylko po prostu stwierdzono zgon ze starości i tyle. Zwłaszcza samotnie mieszkających, na prowincjach itp.
Drukowanie pieniądza przez banki centralne znów doprowadzi do przegrzania na rynku nieruchomości, a najwyższe wieżowce będą oddawane do użytku wtedy, gdy będzie się zaczynała recesja – ostrzega ekspert Mises Institute. Tłumaczymy, czym jest klątwa wieżowców.
@L722: No na takiej zasadzie to każdej sensownej działce w centrum możesz powiedzieć, że tam to już od połowy lat 90. planowali wieżowiec. W 2006 to HB Reavis dopiero się zastanawiało czy wchodzić do Polski, a PKP uporządkowało stan prawny tej działki dopiero gdzieś koło 2010/2011 i po tym ogłosili przetarg. Więc, że ktoś tam se dumał "tu może kiedyś ktoś wybuduje wieżowiec" to możliwe, ale na pewno nie mówiło
Wierzyć mu czy nie? Kupować, czy poczekać aż spadną ceny? Jako "warszawski słoik" mam juz dość wynajmowania, ale z drugiej strony pojęcia nie mam czy obecne ceny to juz szczyt? Koleś niby fajnie opisuje ale cholera wie czy to nie jest sponsorowane przez deweloperów.
Jezu, co za stek bzdur. Autor, poza tym, że nadużywa co chwila mądrych słówek, nie ma bladego pojęcia o czym pisze. Spadek sprzedaży jest spowodowany głównie bardzo wysokim popytem i spadającą dostępnością gruntów i siły roboczej. I nie jest żadnym zaskoczeniem dla branży, bo każdy, kto ma o rynku minimalne pojęcie, wiedział o tym od dawna, że teraz nastąpią spadki - skoro poziom sprzedaży jest cały czas na wysokim poziomie, a nawet
Mirki i Mirabelki, potrzebuję Waszej pomocy! (╥﹏╥) W Krakowie, w środę 13 czerwca Marek Kotulski nie wrócił z pracy, nie odebrał dzieci z przedszkola. Sprawa jest o tyle dziwna, że na biurku w pracy zostały kluczyki do stojącego przed budynkiem samochodu....
@kerlah: może doprecyzuj co to znaczy "zostawił dokumenty i kluczyki". Cały portfel? Jeśli nie wziął portfela to wyklucza praktycznie wszystkie teorie o szybkim wyjściu do sklepu, coś zjeść itp. które się pare razy pojawiały. Teoretycznie mógł wyjąć samą kartę albo np. jeden banknot i iść do sklepu, no ale kto tak robi?
Napisałeś też "Ostatni raz był widziany na terenie przychodni 14.55 czyli wyszedł zaraz po pracy". O której powinien
@cocieboli: no to faktycznie, może są ludzie co tak robią :) ale to akurat łatwe do weryfikacji, czy karta została w portfelu czy nie. Myślę, że gdyby nie została, to OP by tą informacje podał, bo jest dość kluczowa. Chyba, że opcja poszedł po colę/fajki/cokolwiek i wziął 5/10/20 zł. Tylko, że z tym pójściem coś załatwić albo do sklepu, to dla mnie jest to o tyle dziwne, że to się
@cocieboli: właśnie chyba OP pisał, że na bilingach same znane numery. Myślę, że nawet jakby ktoś znajomy do niego dzwonił w okolicach tej 14:50 to by to mocno sprawdzili. Niestety dla takich przypadków, obecnie technologia oferuje multum form komunikacji, messengery, snapchaty, tindery - ciężko sprawdzić wszystko. A idąc w bardziej kryminalne teorię, to nie można wykluczyć nawet drugiego telefonu jeśli chodziło o jakieś długi czy coś ukrywał.
Gdy rząd zapowiadał wprowadzenie zakazu handlu w niedziele, tłumaczył, że robi to przede wszystkim ze względu na małe, polskie sklepy. Nowe prawo miało zagwarantować im wielkie zyski i rozwój. Jednak...
@onet12: @stivenus: @Qontrol: @Marian_Koniuszko: ludzie, zwróćcie uwagę na jedną rzecz - wszyscy piszecie "u mnie w okolicy sklep otwarty w niedziele przeżywa oblężenie", "sąsiad ma większe obroty w niedziele" itp. to wcale jeszcze nie oznacza, że oni zyskali na zakazie handlu! Te większe obroty z niedzieli trzeba by zestawić ze zmniejszonymi z pozostałych dni tygodnia - problem małych sklepów bierzę się stąd, że niedziela
@Qontrol: No ale właśnie napisałeś "kolejki takie, że ludzie na dworze stoją, więc komuś się to opłaciło". Skąd wiesz, że się opłaciło? Jeśli ktoś przez zakaz handlu zarabia w niedzielę 1000 zł więcej, ale jednocześnie w piątek, sobotę i poniedziałek zarabia mniej po 500 zł dziennie, to ciągle jest w plecy przez zakaz handlu. Mimo, że wygląda to z zewnątrz tak, że w niedziele stoją ogromne kolejki i obroty wzrosły.
Policjanci z Krakowa szukają 4-letniego dziecka. Jak dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze RMF FM, chłopca wczoraj porwał ojciec, który nie ma prawa do opieki nad synem.
@dzikireks: @skinnydog: @2giekonto: a wystarczy przeczytać krótki artykuł, nie tylko nagłówek, żeby dowiedzieć się, że chłopiec nazywa się Leo Descombes. I już wiadomo, że takie imię to nie moda patologii, tylko po prostu jeden z rodziców jest obcokrajowcem.
Pomimo wielu znaków w różnych językach oraz administratorów mówiących osobiście, aby nie wysiadać, pewna francuska rodzinka postanawia sobie urządzić piknik wśród gepardów.
@powaznyczlowiek: wyprzedził kilka aut przed przejściem dla pieszych. Zakaz wyprzedzania jest dlatego, że nie wiesz czy ktoś jedzie wolno bo tak chce, czy dlatego, że piesi zbliżają się do przejścia albo już w ogóle na nie weszli i pojazd hamuje. To jest jeden z bardziej śmiercionośnych dla pieszych manewrów i serio nie ma co rozkminiać, który samochód zaczął wyprzedzać, a którego nie skończył. Skoro jechał z taką prędkością i wyprzedzał,
@powaznyczlowiek: Im szybciej jedziesz, tym wcześniej nie powinieneś wyprzedzać. Jadąc 50 km/h przejeżdżasz w sekundę 14 metrów. Jeśli zaczniesz kogoś wyprzedzać 150 metrów od przejścia i to będzie trwało 5 sekund to przejedziesz w tym czasie 70 metrów. I będąc 80 metrów od przejścia masz na liczniku 50 km/h i możesz spokojnie bezpiecznie zahamować. Jadąc 100 km/h przejeżdżasz w sekundę 28 metrów. Jeśli więc zaczniesz wyprzedzać 150 metrów od przejścia,
@powaznyczlowiek: Podałem przykładowe wartości, pokazujące, ze przy różnych prędkościach można wyprzedzać bliżej lub dalej przejścia. To jest właśnie dokładnie to co na filmie - policz sobie po słupkach (wiem, że niedokładna metoda, ale daje obraz sytuacji) - nagrywający pokonał 100 metrów w około 4 sekundy, a BMW - w 2,5! Wychodzi więc, że nagrywający jechał około 90 km/h a BMW 145 km/h! I to jest dokładnie to, o czym piszę.
@powaznyczlowiek: Po pierwsze - "2,5 sekundy" to jest dokładność co do jednej sekundy? Po drugie - na nagraniu jest czas, więc łatwo sprawdzić, że film nie jest przyspieszony/zwolniony. Po trzecie - mówisz, że nie bronisz, ale się doszukujesz, a może jechał tylko trochę za szybko, a może przejście było bardzo daleko, a może film jest zmanipulowany, a może niedokładnie policzyłeś. K---a, gość z--------a 150 km/h i wyprzedza 200 metrów przed
@GrimJyu: Jak są światła, ale tam nie działały, więc tak jakby ich nie było Przepis nie mówi o istnieniu świateł, a o sterowaniu ruchem za pomocą sygnalizacji. Dla mnie przekraczanie dwukrotnie dozwolonej prędkości i wyprzedzanie przed przejściem to jest bardziej próba zabójstwa niż codzienna sytuacja na drodzę. Nie widzę żadnego usprawiedliwienia.