Podatek ministrancki? Chłopcy oddają procent za "kolędę"

W internecie zawrzało, kiedy jeden z użytkowników Facebooka opisał swoją rozmowę z ministrantem. Chłopiec musiał oddać księdzu procent zebranych podczas wizyt duszpasterskich pieniędzy, nazywając go "podatkiem ministranckim". Choć głośno się o tym nie mówi, jest to powszechna praktyka.
z- 314
- #
- #
- #
- #
- #
- #















Po kolędzie zawsze jechaliśmy na tygodniowe ferie zimowe lub nawet na dodatkowe wyjazdy wakacyjne. Tak działo się w każdej parafii w moim mieście. Co w tym dziwnego?