Doszedłem do momentu w którym wstaje po 1 budziku o 5:20. Jeszcze tydzień temu pomimo spania przez 8 godzin nie mogłem wstać o 6 rano.
Kilka ładnych lat pracy w transporcie międzynarodowym/krajowym ładnie mnie zniszczyło. Dalej sram do żwira tyle że z tą różnicą, że jestem codziennie w domu. No i



















źródło: image_picker_707F71F6-39B9-419F-AF4F-96E41252C2C6-57267-00000932AFB18619
Pobierz