Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
Trzymaj się mocno. Mama by tego chciała. Współczuję, moja mama też choruje od lat. Niby teraz nie leży, jest prawie samodzielna, ale czasami widać, że rzeczywistość jej odjeżdża... Niby ten sam człowiek, a jednak ktoś zupełnie inny i co parę miesięcy jest gorzej i gorzej
@spawngdapl: chciałbym Ci napisać Mireczku jakieś słowa otuchy, ale wydaje mi się, że będą zbyt trywialne i niewspółmierne do tego co przeżywasz. Przy takich wpisach człowiek zdaje sobie sprawę, że jego problemy są niczym. Trzymaj się tam, nie jesteś sam!
Niemieckie splunięcie w twarz Polakom: rano mordowali naszych dziadków, po wojnie leczyli niemieckie dzieci. Sąsiedzi wiedzieli o ich udziałe w ludobójstwie ale twierdzili, że to nic. Lista wstydu 60 lekarzy.
Mam specyficzne hobby. Prowadzę prywatną wojnę o pamięć. Edytuję niemiecką Wikipedię. Wchodzę na strony sielankowych, bogatych miasteczek w RFN. Wyszukuję sekcję "Persönlichkeiten" (Wybitne osobistości) i dopisuję tam nazwiska lekarzy-morderców z SS, którzy po 1945 roku żyli tam jak pączki w maśle. Dodaje od
31. Friedrich Panse (zm. 1973) a) Sadyzm: Torturował prądem żołnierzy z traumą. b) Kariera: Dyrektor kliniki. c) Pogrzeb: Z honorami lekarskimi. d) Dzieci/Rodzina: Wpływowa rodzina lekarska w Düsseldorfie. Dzieci przejęły pacjentów i kontakty. Adres potwierdzony minimum 3 niezależne źródła - fotografia dostępna (brak publikacji rodo).
Czytając o tym gościu co idzie dookoła świata to #chwalesie 3 lata temu przeszedłem z Bilbao do Cap de Creus idąc przez Pireneje szlakami GR10, GR11, HRP. Wyszło 900km, 21tys metrów przewyższeń. Zajęło nam to równo 30 dni (szedłem z najlepszym koleżką) z czego dwa dni w Andorze spędziliśmy zwiedzając. Były dni, że szliśmy 15km a innego j-------y po 50. Bez jakiegoś planu, korzystaliśmy z mapy.cz. plecaki mieliśmy po ok.
@wspomnienieciszy: jakoś 4-5k nas wyniosło. Jedzenie najdroższe, bo zawsze jedliśmy w knajpach/barach/restauracjach jak były. Strasznie nam się nie chciało nic gotować po calym dniu chodzenia no i nie chciało nam się prowiantu nosić xd tylko przekąski jakieś na drogę i sangria :D Hotel w Andorze trochę też wyniósł i po drodze kilka mieliśmy, bo chcieliśmy się umyć i wyorać ubrania, bo mieliśmy ich mało. I tu zaznaczę, że ciepły prysznic
#swieta życzę przede wszystkim osobom chorym, samotnym, z zepsutą rodziną lub jej brakiem, z nałogami- dużo nadziei, zdrowia i lepszego przyszłego roku
Jak na samotnego lambadziarza (mama już po drugiej stronie a własnej rodziny się jeszcze nie dorobiłem), to mi całkiem nieźle wyszła dzisiejsza kolacja wigilijna dla chuopa samego. Wesołych świąt Miraski! #wigilia #swieta #wesolychswiat Kompot z suszu się już kończy gotować (。◕‿‿◕。)
#przegryw Coś mnie bierze gdy czytam takie wpisy. Brzydze sie takimi ludźmi. Jak można być tak nieempatycznym żeby swoje nienarodzone dziecko nazwać pasożytem.
Nigdy nie miałem potrzeby, żeby wrzucać tutaj zdjęcia mojego kota. Jednak chłop 30 lvl a ryczy jak p------y
Wczoraj zdecydowałem się na uśpienie mojej 17-letniej Lary. Była ze mną, odkąd skończyłem 13 lat, była dzikim kotem z ulicy, nie oswojonym. Była ze mną na każdym moim zakręcie życiowym a trochę ich już było. Mimo, że ich nie rozumiała to jej mruczenia na moich kolanach zawsze dawało mi chociaż trochę ukojenia. Niby to tylko
@zlimer: wspolczuje Miras, od prawie roku mam kota i zostalem k---a kociarzem. Cudowne stworzenia, a Lara na zawsze bedzie w Twoim serduszku :) Na pewno dales jej najlepsze mozliwe zycie
@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
Dyskutujemy. Z Julką. Która ma 24 lata, skończyła europeistykę i nie wie czym jest baza danych. Ale ona jest SCRUM MASTERKĄ więc ona prowadzi. Ona decyduje kiedy "alignujemy się". Ona mówi czy moja wycena jest dobra.
@BlackpillMonster: tego nigdy nie potrafiłem zrozumieć. Niby takie wielkie umysły, całki rozwiązują w pamięci, algebra, analiza, c--j wie co jeszcze, a nie potraficie lać wody że o dużo roboty, trudne, nie da rady? Skoro
@Kogutt: no i cos pozytywnego - takie specjalne traktowanie pomijalnej mniejszosci w naszym kraju (jesli idzie o liczbe ludzie) - bez adekwatengo traktowania innych mniejszosci bylo karygodne.
Według mnie każde dziecko powinno się zapoznać z religią i chodzić do kościoła. Ok, gdy podrośnie, może zostać wojującym ateistą, protestantem, memiarzem żółtego papieża, whatever. Ale nauki Chrystusa uczą etyki i to zostaje do końca życia. Według mnie Ewangelie są najlepszymi książkami uczącymi etyki i moralności człowieka, nawet jak to uznamy, że są pod płaszczykiem wiary (jak dzieci wierzą w Św. Mikołaja) #religia #dzieci #rodzicielstwo #
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp.
Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
Bardzo dobrze że poinformowałeś też tego drugiego chłopa.
Mam nadzieję że postąpi jak Ty.
Powodzenia w dalszym życiu.