Czy macie jakieś smaki/jedzenie które z pierwszym spróbowaniem było obrzydliwe, a później już wam zasmakowało? U mnie to ocet, bawarka, tapioka, mochi, sushi, sos kentucky z KFC, steki #jedzenie #pytanie
Debiut w półmaratonie zaliczony, 2 godzinki złamane z dość dużym zapasem, oficjalny czas 1:56:53, nie obyło się bez wpadek, jeśli ktoś widział około 17 km debila który wiąże buta k------c pod nosem, bardzo mi miło ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)#bieganie #biegajzwykopem
Zakończenie historii emerytowanego agenta. Ostatnia część dowozi odpowiedni poziom trylogii. Zaczyna się w miejscu gdzie większość filmów się kończy. Szkoda, że film jest dość przewidywalny, ale przyjemnie się ogląda. Jest też fajny smaczek
ej, słyszałem że można zupełnie legitnie wklejać se do necika mordę tego typa. :) poszukiwany to syn Jarosława Majtczaka, niejaki Sebastian Majtczak, który zabił trzyosobową rodzinę, a teraz spiehdolił za granicę. zdjęcie opublikowały polskie służby, pewnie po to by nagłaśniać, udostępniać i rozpowszechniać. tak że... #bmw #a1 #wypadek #polskiedrogi #policja
Jak szybko ładować taki pociąg? Problem pojawia się, gdy inserter łapie 3 turrety, a w pociągu było miejsce tylko na 2 - wtedy już nie załaduje radarów/roboportów, bo ciągle ma w łapce jeden turret (jest zatrzymany jak ten na dole, który trzyma tory). Zmieniłem im stacki na 1, ale to bardzo powoli ładuje w takiej sytuacji :/ Pozostaje chyba rozdzielenie tych rzeczy do pojedynczych skrzynek (itemków mam tylko 10, a miejsca na
@Ranger Ja pamiętam że rozwiązałem to tak że zrobiłem jeden inserter wyjmujący z wagonu nadmiar. I on musi mieć stack override 1. Wtedy nawet nie trzeba filtrów w wagonie
Dlaczego bycie w kawiarni to Dativ i robimy einem. Dativ odpowiada na komu? Czemu? Nie pasuje mi tu chyba że jest inny powód takiej pisowni. #niemiecki #jezykiobce #jezykniemiecki
Gdybyście byli ciekawi jak wyglądały amerykańskie żarty o Polakach, proszę bardzo. Kim są Polacy w tych żartach - wiadomo. To, że nie są już tak używane zawdzięczamy m. in. Polonii, a dokładnie anegdocie o pewnym kubku (miniaturka) znalezionym w sklepie przez polską znajomą pewnego kongresmena.
Idę sobie ostatnio przez sklep i patrzę, a tu oczom mi się okazał jakiś dziwny sprzęt. Czytam etykietę - drapak do farb. Pomyślałem: biorę, podrapie farby to im będzie przyjemnie jak kitkowi gdy się go drapie za uchem. No i jak się rozpędziłem to efekt w komentarzu