
Polski kierowca w Dover przywłaszcza całą żywność i wodę od wolontariuszy.

O godzinie 1 w nocy w wigilię, na lotnisku Manston, polski kierowca sprzedaje dary od wolontariuszy (prawdopodobnie od brytyjskiej polonii). Samozwańczy strażnik pilnuje, żeby dostęp do jedzenia i wody mieli tylko Polacy.
z- 270
- #
- #
- #
- #
- #
- #



![Admirał gasi panią polityczkę [ENG]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1607978927nATkqt23J1oLUhsjNC3UiH,w220h142.jpg)














