Rzygać mi się chce na myśl o tym że z powodu awansu, na moje stare stanowisko muszę przyuczyć nowo zatrudnioną Julkę, która nic nie kuma. A ja żeby dostać tą robotę musiałem samodzielnie zdobyć z 90% wymaganej wiedzy i szukać roboty przez kilkanaście miesięcy i być w zasadzie specjalistą, który większość wolnego czasu spędza na nauce.
A teraz zatrudnili Julkę tuż po studiach, bez wiedzy dla której robota to przykry obowiązek a
A teraz zatrudnili Julkę tuż po studiach, bez wiedzy dla której robota to przykry obowiązek a










Zakładając że na rękę zostanie mi tyle samo co na b2b, z jakimi innymi ryzykami może się to wiązać? No i jak rozwiązać sprawę zakazu konkurencji?