#perfumy
Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć”
Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji
Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć”
Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji
Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz













DHP(stara wersja)
Eau Sauvage Parfum
Dior Homme Original
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1BIxCFXYkIBHHOzSridk2cXLK7HNa5yFI9n3-PS9xvdI/htmlview?pli=1#gid=0