Mirki i Mirabelki, ktoś z Was się kiedyś spotkał z taką praktyką,żeby osoba ubezpieczona będąca poszkodowaną miała sama ustalać winnego zdarzenia (chodzi o zalanie mieszkania) i dostarczać odpowiednie dokumenty do firmy ubezpieczeniowej? Wydawało mi się,że skoro biorą hajs za ubezpieczenie to należy to do ich kompetencji. Swoją drogą, ktoś wie co zrobić jak spółdzielnia odmawia udostępnienia takich danych,bo według nich
Mirki i Mirabelki, ktoś z Was się kiedyś spotkał z taką praktyką,żeby osoba ubezpieczona będąca poszkodowaną miała sama ustalać winnego zdarzenia (chodzi o zalanie mieszkania) i dostarczać odpowiednie dokumenty do firmy ubezpieczeniowej? Wydawało mi się,że skoro biorą hajs za ubezpieczenie to należy to do ich kompetencji. Swoją drogą, ktoś wie co zrobić jak spółdzielnia odmawia udostępnienia takich danych,bo według nich

















źródło: comment_2RlEBHnsqSRDgIvky9gv6QqSXBXC4VK6.jpg
Pobierz