Wczoraj z dzieciakami wybrałe się na szlak zielony na Szyndzielnię. W deszczu razem ze 3-latką na plecach i marudzącą 9-latką wdrapaliśmy się do schroniska. Niestety pech chciał, że przy zakładaniu nosidła z kabury przy pasku wypięły mi się słuchawki i upadły na ziemię. Niestety zamiast planowanego powrotu kolejką - wróciliśmy się do miejsca ostatniej lokalizacji, niestety ktoś już je podniósł i zabrał na ul. Olszówka (okolice numerów 40-50).
Wczoraj z dzieciakami wybrałe się na szlak zielony na Szyndzielnię. W deszczu razem ze 3-latką na plecach i marudzącą 9-latką wdrapaliśmy się do schroniska. Niestety pech chciał, że przy zakładaniu nosidła z kabury przy pasku wypięły mi się słuchawki i upadły na ziemię. Niestety zamiast planowanego powrotu kolejką - wróciliśmy się do miejsca ostatniej lokalizacji, niestety ktoś już je podniósł i zabrał na ul. Olszówka (okolice numerów 40-50).
źródło: mapka
Pobierz












źródło: temp_file7646694703987221005
Pobierzźródło: temp_file6647184173530132973
Pobierz