@hqvkamil: Trzy do przodu, dwa do tyłu. :) Ale nie skarżę się... o nie! Swoje trzeba w życiu odcierpieć. Kiedyś zostanę wykopowym ortopedą, za trzynaście plusów.
W nortfishu jak sie kupi kawalek ryby (najtanszy 4,39) to dodatki z kuponem sa po 3 zl. Calosc tego zestawu to 7.37, jedzenia na dwie osoby ale mam mala gownoburze bo moj #rozowypasek stwierdzil ze jestem #cebula i nie siedzi teraz kolo mnie a ja jestem smieszkiem poza kontrolo i powiedzialem jej ze jak jest promocja to trzeba korzystac a ona na to zebym sie tylko mirko nie
@jakub-abramczuk :-) W nawiązaniu do starego arta na PolskaBiega "Dzień dobry, nazywam się..." — czy nauczyłeś się już ładnie zaszywać zapiętki? Pytam, bo jestem mocno przyzwyczajony do moich dziesięciu palców u dłoni... :)
Architekt Thomas Kröger przeobraził 140 letnią stodołę w nowoczesny, przytulny i ciepły dom dla siebie i swojej rodziny. Na szczególną uwagę zasługują zachowane oryginalne elementy, belkowanie, ceglane mury, wybrukowana podłoga. Fantastyczna przestrzeń dostała drugie życie.
Ciepły bo (?) — zamiast ogrodu ma pięć kominków i ...prywatny las! Przestrzeń fantastyczna — zgoda! ...ale chyba nie na naszej szerokości geograficznej.
Powinno być coraz więcej, ale od dziś dodałem #sztafeta jednak bez wpisu do niej bo biegam bez endomondo (przynajmniej dopóki nie znajdę odpowiedniego naramiennika do mojego telefonu :/) #pompujzwykopem
Jednym kliknięciem możesz skrytykować dziennikarza, podziękować muzykowi za koncert albo zmienić decyzję wielkiego przedsiębiorcy. Wystarczył dwuzdaniowy tweet pewnego gracza, by uwolnić wszystkie zdjęcia SpaceX, a jednocześnie zmienić zasady publikacji zdjęć na Flickrze.
Uchh, ciężko było jak diabli. Słońce, wiatr, podbieg na osiemnastym, a przede wszystkim szarpane tempo na początku (z winy zająca i mojej - bo mogłam przecież nie słuchać zająca) dodały mi nieco do wyniku. Ale plan minimum wypełniony, dowiozłam do mety życiówkę. A jak porównać wyniki z 2013 (1:57:51) i 2014 (1:49:29), to całość wygląda nieźle. Mogłabym pewnie parę
@Elveen: 100? czy pękła? ehhh... jak dotąd to mi żyłka jedynie pękła. robię objętości jeszcze, może za dwa tygodnie zacznę szukać tempa. W 2015 realnie nie do zrobienia - no chyba, że jakiś supa-hipa warun gdzieś wyskoczy :) Także tego.
224161.78 - 0,71 - 21,25 = 224 139,82 V Pabianicki Półmaraton ZHP Dobrze dobrałem tempo do możliwości, samopoczucia dnia i warunków na trasie i jest życiówka - 1h26m Nieco podbiegów było (70 m), wiatr też nie rozpieszczał, za to ostatnie parę kilometrów z wiatrem i lekko z górki to sama radość biegu. http://app.endomondo.com/workouts/494095794/8875079 #sztafeta
Siemano Mirki, mam problem odnośnie biegania i potrzebuję Wasz rady. Otóż od jakiegoś półtorej miesiąca po bieganiu pobolewa mnie kolano. Nie jest to może bardzo intensywny ból ale jednak dokuczliwy i przede wszystkim irytujący. Najmocniej odczuwalny jest następnego dnia po bieganiu, kolejnego na ogół już nie boli, ale wciąż jest odczuwalne, że coś nie halo. Przy zginaniu trzeszczy. Tygodniowa przerwa od biegania i bieganie po wale zamiast asfaltu/betonu za bardzo nie pomogło.
@jombsik - mnie to nie wołaj... ja jestem początkujący biegacz-akrobata-cyrkowiec. Napisz gdzie dokładnie Cię kolano boli (z boku? pod/nad rzepką, z tyłu z przodu), czy w trakcie wysiłku lub/i spoczynkowo, podczas zginania lub prostowania... Możemy sobie wspólnie pogdybać. To, że mnie, kogoś innego bolało i nic się w sumie nie stało dotąd poważnego to tylko może zmylić. Ja Ci mówię od siebie na razie, na wstępie -- dołóż siłę biegową, wzmocnij
6:04 min/km. Dawno spokojna dycha nie zajęła mi dłużej niż godzinę, ale tym razem to było, cóż, dostosowanie prędkości do warunków. Szklanka na chodnikach. Gdzie się dało leciałam trawnikiem i błotem, ale nawet błoto było miejscami śliskie. Przyspieszenie groziło wypieprzeniem na ryj. #sztafeta #z-------------j
247 127,33 - 8,5 = 247 118,83 Mireczki mam problem. W niedziele 18.01 (czyli odrobinę ponad tydzień temu) biegałem długi jak dla mnie dystans - 20 km, w okolicach 16/17 km zaczęła mnie pobolewać stopa, ale pomyślałem, że niewiele zostało to dobiegnę do 20, tym bardziej że ból nie był jakiś wielki, określiłbym to mrowieniem. Biegałem we wtorek 20.01 - stopa wciąż dokuczała więc doszedłem do wniosku, że zrobię sobie tydzień przerwy.
To jest chyba ten czas gdzie trzeba odpuścić bieganie...
#sztafeta
- wyznacz swoje VO2max - mianowicie: zapisz się na jakieś zawody i poleć w trupa 5km albo taki stołek se spraw i dalej tam czytaj: http://100hrmax.pl/treningi/biegacz-ma-sposoby-domowy-dokladny-pomiar-vo2max/
- se ściąg tego excela: (Daniels tables) http://www.electricblues.com/html/runpro.html
- wypełnij komórki, które tam masz do wypełnienia (może dasz radę)
- wszystko będziesz wiedział