Uczę matmy, zajęcia dodatkowe, nie w szkole. Trochę grupowych, trochę korków indywidualnych. Tyle słowem wstępu. Mam uczennicę z orzeczeniem o upośledzeniu intelektualnym, aktualnie kończy podstawówkę, wybiera się do zawodówki z klasami integracyjnymi, wszystko spoko w tej kwestii i rozsądnie pomyślane przez rodziców.
Miała mieć przez tok nauczania dodatkowe zajęcia wyrównawcze z nauczycielem, dostosowany program, dostosowany test. Najpierw szkoła ze wszystkich sił starała się ją odwieść od pomysłu pisania testu ósmoklasisty, a teraz na
Miała mieć przez tok nauczania dodatkowe zajęcia wyrównawcze z nauczycielem, dostosowany program, dostosowany test. Najpierw szkoła ze wszystkich sił starała się ją odwieść od pomysłu pisania testu ósmoklasisty, a teraz na










Też polacy: