1. I tak miał swoje osobiate graty do zabrania, a transport własnym samochodem darmo nie jest
2. Jak miał gabaryt w powtaci TV, to był klopot. Pewnie można bylo jakos sprzedać, ale tak sobie wymyslił, że go chce. Moze kupił na promie?
3. Skoro powyższe, to transport był logicznym rozwiązaniem. Więc dopchał szafki etc.



















Zwykle robiąc zakupy nie weryfikuję specjalnie cen. Tzn. wiem, że karton mleka czy tam 100g szynki kosztuje bardzo zbliżoną kwotę w większości sklepów w których bywam. Nie kieruję się promocją, tylko tym czego aktualnie potrzebuję.
Ale jeśli cena pójdzie w górę dynamicznie, to moje machanie ręką na cenę może być frajernią stulecia.