Byłem kilka dni turystycznie w Berlinie. Na Warshauer Strasse w okolicach S-Bahn jest mekka bezdomnych Polaków - trudniej tam usłyszeć niemiecki niż polski. No i jednego wieczora gdy tam byłem to na stacji 3 bezdomnych z Polski (w tym jedna kobieta) zaatakowało delikatnie czwartego. Policja przyjechała bardzo szybko, szybko skula i uspokoiła towarzystwo. Polacy oczywiście policjantów zaczęli po polsku wyzywać od k i cwe... no ale tamci spokojnie nie reagowali (zgaduje, ze

pawelczixd




































