Podniosą podatek od wygranych w loteriach. Czyli ryzykujesz swoją kasę. Jak stracisz to stracisz. Jak wygrasz to oddawaj. Podatek belki - to samo. Ryzykujesz swoją kasę. Jak akcje polecą to mają w dupie ale jak urosną to masz oddać.
Tymczasem podatek dla fliperów, posiadaczy 68 mieszkań na sprzedaż? Nieee no. Oni ryzykują, inwestują i nie można tego wprowadzić*.
I to tłumaczenie, że wygrane wzrosły od 2001 roku a wtedy był ustalony próg. I
@Grzesiok: to nie tylko podatek od loterii. To także podatek od różnego rodzaju nagród w konkursach. Ja część swoich podatków tym też rozliczałem w tym roku w ramach nagród w bug bounty i ustawa jest tak napisana, że nawet drobnica do tych 2k z kawałkiem mnie nie obowiązuje przy zwolnieniu. Strasznie irytująca podwyżka.
@ZionOfel: Rodzina z Belgii do mnie na wakacje przyjechała. Ostatni raz w Polsce byli 3 lata temu. Są przerażeni jak tu jest drogo. Wszystko drożej niż w Belgii xd
Szlag człowieka trafia. Roczniki 85-00 dostały od Polski tylko i wyłącznie wysokie ceny nieruchomości, wysokie stopy procentowe, zniszczona demografię, zerowe szanse na emeryturę, wysoka inflację i wojnę przy granicy. Jak ktoś jest zdrowy, uczył się za granicą lub prywatnie, pracuje na etacie i nie jest znajomym krolika to został tak wyruch w 4 litery jak nikt. Kiedy jakieś protesty?
I nie, roczniki po 00 jeszcze nie miały czasu wejść na rynek pracy
@P4ncak3: Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy jaka była bieda w latach 90 i jak spieprzone miały dzieciństwo dzieciaki które wtedy dorastały. Wieczny brak pieniędzy. Jak ktoś miał buty jakiegoś Nike które teraz kosztują 200-300 zł to był panem na dzielni. Strach rodziców o utratę zatrudnienia bo wszędzie zwolnienia, a bezrobocie 30% a do tego hiperinflacja.
Ej wiecie co, pamiętam internet bez trolli. Pamiętam yt bez reklam, pamiętam aqq gg nk i instagrama tylko po to żeby mieć kody do bety bad company 2. Pamiętam pc z przyciskiem turbo, atari, game boya którego brałem na wyjazd na grzyby z rodzicami. Dni spędzone na naprawianiu komarka. Pamiętam game spy i setki godzin w mohaa. Kiedyś każdy wstydził się pokazać swój dziub w internecie a dzisiaj co drugi chce być
O ile dobrze pamiętam, wyścig mogliśmy ukończyć na kilka sposobów. Rozwalając auta przeciwnikom, zaliczając wszystko checkpointy i dojeżdżając najszybciej do mety lub przejeżdżając wszystkich ludzi na mapie. Mieliśmy także licznik czasu.
Gra była zakazana w wielu krajach za brutalność. W niektórych krajach krew musiała być zielona.
Udało się skończyć choć można by dalej poprawiać w nieskończoność, na żywo chyba ciut lepiej, wiatr we włosach :V, zanim usunęłam farfocle z gumowania to też fajnie wyglądało jak latający piasek ;)
@Lolenson1888: jak już wyśmiewasz to dodaj do tego młodych którzy kupują losy na jakichś pseudoloteriach jak u buddy i ogółem mają za wzór patoinfluencerow
@Lolenson1888: zagłosują też: -alimenciarze -ludzie palący plastikiem w kotłach 0 klasy -ludzie parkujący na chodnikach zostawiając 30 cm dla pieszych -ludzie jeżdżący na hulajnogach 50 km/h po szlaku pieszo-rowerowym -ludzie
Odgrzewając ten wpis, korzystaliście? Jakie to było zajebiste... Pamiętam, że grałem w Wolfa:ET i BF2 i inne multi, łatwo można było się dołączyć do ziomka. Miałem też kumpelę w klasie w liceum, co też często na xfire bywała (odziwo), bynajmniej, nie nie dlatego, żeby grać, ale żeby 'być bliżej' swojego chłopaczka Sebastanka... typ non stop w coś grał. Ja się w niej podkochiwałem, on ją olewał, jej się nudziło, bo Seba
Podatek belki - to samo. Ryzykujesz swoją kasę. Jak akcje polecą to mają w dupie ale jak urosną to masz oddać.
Tymczasem podatek dla fliperów, posiadaczy 68 mieszkań na sprzedaż? Nieee no. Oni ryzykują, inwestują i nie można tego wprowadzić*.
I to tłumaczenie, że wygrane wzrosły od 2001 roku a wtedy był ustalony próg. I