Zrobiłem swoje top 35. Szczerze powiem, że to zdecydowanie najsłabsza Eurowizja pod względem poziomu piosenek od jakiś 14 lat przynajmniej. To przypomina poziom Eurowizji jaki mieliśmy przed rewelacyjnym 2015 rokiem, który był jakimś przełomem i od którego rozpoczęła się dobra passa dla tego konkursu. Te piosenki są gdzieś na poziomie Eurowizji z lat 2010-2013 bo 2014 pamiętam mniej więcej i było chyba trochę lepiej. Większość utworów mi się ciężko słuchało bo były
Edenes

















