Szmaty tańczyły jak im zagrałem... Gwałtownie, ostro, pociśnięte do granic, tak lubię najbardziej. Oczywiście mówię o sztangach.
Świetny trening, czuć było OGIEŃ w każdej serii.
Dynamic effort lower. Czyli box squats najpierw 3x2 275kg (215kg na sztandze + 60kg z gum). Potem 305x2 330x2 i 340x2 (280kg na sztandze + 60kg z gum).
Na nagraniu 2 serie z 275kg i potem ostatnia 340kg tam już było ciężko. I też ciekawa sprawa pierwsze powtórzenie pamiętałem o plecach, robiąc natomiast drugie czułem że będzie ciężko po prostu i o plecach zapomniałem, skupiłem się po prostu na ciśnięciu nogami i co? I znowu plecy puściły heh. No taki nawyk jak widać, że zapominam o "pchaniu" plecami gdy robi się ciężko.
Świetny trening, czuć było OGIEŃ w każdej serii.
Dynamic effort lower. Czyli box squats najpierw 3x2 275kg (215kg na sztandze + 60kg z gum). Potem 305x2 330x2 i 340x2 (280kg na sztandze + 60kg z gum).
Na nagraniu 2 serie z 275kg i potem ostatnia 340kg tam już było ciężko. I też ciekawa sprawa pierwsze powtórzenie pamiętałem o plecach, robiąc natomiast drugie czułem że będzie ciężko po prostu i o plecach zapomniałem, skupiłem się po prostu na ciśnięciu nogami i co? I znowu plecy puściły heh. No taki nawyk jak widać, że zapominam o "pchaniu" plecami gdy robi się ciężko.









#mikrokoksy #heheszki