Doszedłem do wniosku, że będąc przegrywem trzeba odrzucić logikę klasyczną w odniesieniu do własnej osoby. Posługując się nią, wpadniesz w pułapkę pt. syndromu wyuczonej bezradności, tym samym kopiąc własnej samoocenie i produktywności jeszcze większy grób. To co robisz do tej pory nie ma zastosowania praktycznego, a też wnioski do których doszedłeś w ten sposób wcale nie są obiektywną prawdą. Musisz wiedzieć, że zawsze doświadczasz ograniczonej percepcji na rzeczywistość, nie widzisz każdego rozgałęzienia
potworniak


































