Krążą legendy, że woda z tej miski (do której szczał Major), już lata temu pojechała w słoiku na południe i stanowi najcenniejszą relikwię w kolekcji związanej ze Szkolną 17.
@ShellshockNam92: właśnie nie! Zobacz, on poszedł drogą skośno - ten też hajsu nie ma, ale pozwami sypał w nadziei na ugodę, dosłownie przez moment żył z pieniędzy z ugód z jakichś dziwacznych eko-rozpraw. Ale to się skończyło jak tylko ktoś poszedł z nim do sądu, wygrał z nim, i kebabotwarz miał zapłacić koszty rozprawy, to nagle skończyło się pozywanie przedsiębiorców xD Więc to taki model biznesowy do pierwszej porażki (
1982 rok. Krzysztof Kononowicz pacyfikuje młodzież bandycką.
Najgłośniejszym epizodem stanu wojennego w Białymstoku była pacyfikacja placu zabaw przy ul. Szkolnej. Oddział ZOMO dowodzony przez starszego chorążego sztabowego Krzysztofa Kononowicza został wysłany w to miejsce, gdy stwierdzono na nim obecność młodzieży bandyckiej. Uzbrojeni w gumowe pały funkcjonariusze spacyfikowali nieznaną liczbę osób.
Major zaczął na grubo jechać z wąchaniem rozpuszczalnika gdy Sławeczek i jego nietypowi koledzy postanowili zmonetyzować Szkolną 17, a psina pijaczyna na miejscu nadzorowała kukiełki.
Mam nadzieję, że prokurator postawi tym odpadom zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej. #patostreamy #kononowicz
Ciężki był żywot Majora. Po środki oburzające jeździł na drugi koniec Białegostoku. Natomiast ulubione miejsce do odpoczywania w jakiś sposób znajdowało się w połowie drogi - Las Zwierzyniecki.
@jCastillo: przychodzi major do sklepu z farbą . poprosze rozpuszczalnik . jeden ? pyta sprzedawca . nie od razu sześć bo jednego to do domu nie doniose
@jCastillo: Swoją drogą, to on tam wszędzie dookoła jakieś lasy i krzaki miał, gdyby górski zbok nie zainstalował mu takiego, hehe, robaczka, to pewnie nigdy by go nie znaleźli.
Inna sprawa, że po dekonspiracji mógł znaleźć inną miejscówkę po prostu, ale był już chyba zbyt upośledzony na to.
Szanowne Państwo, kochani moi! Oto miska jest. Miska na naczynia. Woda jaka brudna. Żółta. Wiadomo czemu. Nie będę mówić. Major miał umyć talerze, ale Majora nie ma. Poszedł jak to powiem oburzać się rozpuszczalnikiem. A jak wróci to znowu będzie rzucał we mnie kiełbasą. Ciężko żyć kochani moi. Major nic mnie nie pomaga. Zero. Musiałem samemu porąbać drzewka. A komin nie przeczyszczony. Nie można w piecu rozpalić. Zimno w domku. Muszę się
#kononowicz #patostreamy
źródło: image
Pobierz