Zaparkowałem specjalnie na samym końcu parkingu, tak by nikt normalny koło mnie się nie wpychał - miejsc było bardzo dużo. Jednak zjawił się on, nie dość że zaparkował bardzo blisko to jeszcze uszkodził mi drzwi (picrel). A w komentarzu sprawca (nie będę wrzucać całego nr rejestracyjnego)
Zostawiłem gościowi kartkę, ale gdy wróciłem nie ma ani kartki ani samochodu typa.
Mam zdjęcia i nr rejestracyjny sprawcy.
















źródło: drwal33
Pobierz@estrogenowy-drakul: Ale to już czystej wody bajdurzenie. Skoro znasz wiele przykładów to podaj tak z 5. Chociaż myślę, że nawet z jednym przykładem będziesz mieć problem bo pieprzysz obłe smuty jakby ktoś chatowi gpt kazał wysrać ludologiczno-przegrywski rant dla inceli internetowych.