Do tych którzy wszędzie piszą że wystarczyło kupić ubezpieczenie - spróbujcie znaleźć ubezpieczyciela w miejscu które zalewa co 10 lat bez horrendalnych składkek.
W waszym wyobrażeniu każdy na takiej wiosce może sobie pozwolić na płacenie kilka koła miesięcznie, żeby w razie wypadku i tak nie mieć pewności czy się coś uda odzyskać. W niezłej bańce żyjecie
#powodz
W waszym wyobrażeniu każdy na takiej wiosce może sobie pozwolić na płacenie kilka koła miesięcznie, żeby w razie wypadku i tak nie mieć pewności czy się coś uda odzyskać. W niezłej bańce żyjecie
#powodz























Jaki % pensji odkładasz/inwestujesz mieszkając w Warszawie?