Zoja w kolejnym programie udowadnia, że nie radzi sobie z najmniejszymi przeciwnościami losu, zadaniami w grze. To jest niemożliwe, że ona wlazła na te góry. W programach oszukuje, widać, że nie jest wysportowana, nawet w zadaniu, w którym ciężar ciała trzymał się na rękach, poradziła sobie gorzej niż inni uczestnicy i oszukiwała. W Azji kazała sprintować Marysi, traktowała ją jak swoja słuzke i na każdym kroku podkreślała, że to ONA została zaproszona

tacsko











