@Fuco: Otworzyłem #meczennicyxtb, żeby prowadzić was do skarbu, którego sam nie mogłem posiąść. Teraz szukamy dna na #meczennicypkn, żebym mógł ze spokojem wysypać się z papieru z największą możliwą stratą.
Czy akcje pikują? Czy Twoje inwestycje tracą na wartości?
Sprawdź dzisiejszą wycenę akcji. Czy wycena Twojej spółki spada? Czy to czas na sprzedaż? A może lepiej poczekać? Wycena akcji zależy od nastrojów inwestorów i sytuacji na rynku. Jak długo jeszcze rynek będzie w takim stanie? Czy to początek większych spadków? Co wpływa na te zmiany?
Czy inwestorzy wiedzą coś, czego Ty nie wiesz? Rynek finansowy jest dynamiczny – czasem wystarczy jeden tweet,
@SmartCheetah Ludzie pytają: Skąd ty to wszystko wiesz? A odpowiedzi brak. Ona płynie w łzach wierzby płaczącej (kiedy widzi notowania na GPW), rozbrzmiewa w gołębich szeptych na peronie (gdy dopiero zamknąłeś kółko za psie grosze, a pociąg właśnie ci odjechał), i odbija się echem w nadbałtyckich muszelkach, wypełnionych wspomnieniem dutków wydanych na „oscypki” z mleka w proszku. To się po prostu wie, jak to, że na GPW zawsze spada, kiedy powinno
@maniek74: "długo"? Ten papier to był wówczas stablecoin polskiej giełdy XDˣᴰ a ja się musiałem wysypać niedługo po tragicznym dołku. Milionów i tak bym z tego nie miał, ale fajnie się było pobawić ( ͡°͜ʖ͡°)
Służby odnalazły ciało 83-latka, który zaginął w lesie w Rusinowie Koneckim. Mężczyzna wyszedł na grzybobranie i utracono z nim kontakt. To kolejny przypadek zaginięcia starszej osoby podczas wyprawy na grzyby. Kilka godzin po tragicznym odkryciu policjanci otrzymali następne takie zgłoszenie.
@PasswordExpired: Jezus nie usprawiedliwił jej, ani nawet nie podważył zasadności jej ukamienowania... Natomiast przypomniał nam wszystkim, że osąd powinniśmy zostawić Bogu, bo za życia nikt nie jest święty. A samej "sexworkerce" dał szansę na nawrócenie - idź i nie grzesz więcej. I tak powinniśmy robić - skupić się na własnej świętości, a grzeszników umacniać w porzucaniu złej drogi, póki mają szansę nawrócenia.
@Fuco: kiedyś musi pęknąć to nie możliwe, że mieszkania będą w nieskończoność rosnąć cenowo, a ludzie w kolejnych latach będą musieli zadłużać się na coraz więcej i coraz dłużej... To musi pęknąć.
Drogą wojewódzką jechał sznur aut. Jednym z nich Toyotą, kierował 55-letni operator filmowy. Tą samą trasą pędził również kierowca bmw, 24-letni mieszkaniec powiatu tucholskiego. Wyprzedzał kilka aut, ale nie dał rady i zahaczył o Toyotę, która wepchnął pod Tira.
Jeśli myślisz, że jadąc szybciej niż 90 km/h na drodze krajowej, zaoszczędzisz mnóstwo czasu, to mam niespodziankę. Na trasie 200 km różnica między 90 km/h a 105 km/h to matematycznie tylko 19 minut, nie licząc skrzyżowań, wolniejszych aut, fotoradarów. W rzeczywistych warunkach na przestrzeni 2 godzin zyskasz kilka, max paręnaście minut. Na krótszych trasach to już szkoda strzępić ryja. Ktoś cię wyprzedza na wariata, a potem spotykasz go na pierwszych światłach. Warte
@nieco: Ciekawy punkt widzenia... dopaminka to temat jeszcze szerszy niż ADHD, bo nowoczesny styl życia tak bardzo b--------e układ dopaminowy, że to się wymyka ze sfery wrodzonych odchyleń. Ale nawet człowiek silnie dopaminergiczny może nad tym zapanować, tu naprawdę nie trzeba niezłomnej woli tylko odrobiny refleksji.
@nieco: Trop dopaminowy ma jeszcze jeden ciekawy wątek... Jestem bardzo spokojnym kierowcą i często wożę trójkę moich dzieci. Często odpala im się tryb rywalizacji, chociaż nigdy nie jeździli z drogowymi frustratami. Mimo, ze nie miały tak naprawdę skąd takiego wzorca zaczerpnąć, często do mnie mówią "no wyprzedź go", albo "o nie, wyprzedził nas! Dogoń go!" itp.
@nieco: A nie raz i od rozważnych i spokojnych dorosłych słyszałem na przykład, że nie lubią kiedy ktoś jedzie przed nimi... Wyprzedzą choćby mieli jechać z tą samą prędkością, byle byli z przodu. To trzeba zmieniać.
@siedze_w_samych_gaciach: Też prawda. Możesz z---------ć i 130/90, a potem czekać kilka minut na głupim wahadełku. A na dłuższej trasie i tak każdy robi sobie przerwę na sikundę, papieroska albo przysłowiową "parówę u obajtka"... I wtedy te pojedyncze zaoszczędzone minutki rozpływają się całkowicie. A dodać do tego wątek różnicy w spalaniu, to w ogóle można książkę napisać. Prosty wniosek - za kierownicą wyluzuj. Pośpiech nie jest warty ani złotówek, ani minut,
@derigen90: na ekspresówkach i autostradach owszem, da się zaoszczędzić więcej czasu (dalej kosztem spalania i bezpieczeństwa), ale na krajówkach i drogach lokalnych żeby odczuć różnicę trzeba by nie zwalniać w terenie zabudowanym - a za to powinni wieszać za jaja i okładać prętem. No a argument o komforcie jazdy... możesz przybliżyć swój punkt widzenia? Bo chyba nie masz na myśli, że wyprzedzanie wolniejszych pojazdów albo wchodzenie w zakręty z większą
off the dome
źródło: 141818_ma-pan-laka
Pobierz