@new-object: a to przypadkiem nie w californi jest teraz afera że przewalili kilkadziesiąt miliardów dolarów (coś mi świta że koło 30mld) na kolej dużej prędkości i poza zmarnowanym czasem i kilkoma małymi inwestycjami nic z tego nie wyszło?
@trebeter: dlaczego tak się dzieje? A no dlatego że jakby taki orzeł wyłamał rogatki to jest srogi mandat za wjazd na przejazd gdy opuszczane są szlabany/miga sygnalizacja lub nie ma możliwości opuszczenia przejazdu (bo za przejazdem stoją auta). Plus za uszkodzone rogatki też trzeba zapłacić. Debile myślą że może jakoś się uda, może pociąg się bokiem zmieści albo coś ten teges. No nie wymagajmy wiele od ludzi którzy jak wiążą
@Szarikk: zmęczyłem się czytając tą historię xD Czuje dobrze człowiek że żadnych viralowychstaruchów i reszty tego influ ści3rwa nie kojarzę nawet ze słyszenia xD
Tak się kończy pobłażanie patologii i pozwalanie na szczucie innych narodowości przez partie powiązane z prawicowymi oszołomami. Te same partyjki popierane przez lumpenproletariat potem najgłośniej krzyczą w sprawie ochrony dzieci i katolickich wartości
Z jego relacji wynika, że grupa napastników najpierw chciała ich sprowokować, ale gdy to się nie udało, ruszyli do ataku. Artem poczuł mocne uderzenie w ucho. Próbował odepchnąć napastnika, ale wtedy ktoś psiknął mu gazem pieprzowym w twarz. Artem
@g0blacK: od jakiegoś czasu w związku z wejściem przepisów unijnych odnośnie opakowań itp nie ma już w obrocie jednorazowych plastikowych sztućców. Są drewniane lub z masy roślinnej. Natomiast plastikowe dostały oznaczenia że są wielokrotnego użytku bo inaczej do każdej sztuki musiałaby być doliczane opłata sup w wysokości bodajże 20gr i nikt by tego nie kupił. Także ten tego teraz janusze mogą na legalu myć sztućce i naczynia po klientach i
@Maurry: miałem kocura który znikał na parę miesięcy xD lata 90 więc prawie nikt wtedy nie kastrował kotów, a ja byłem dzieckiem. Potrafił pójść na kotki i zniknąć na parę miesięcy po czym wracała sama skóra i kości pełne kleszczy, pcheł i wesz. Kąpiel. Kilka tygodni chillerki w mieszkaniu żeby się zregenerować i nabrać masy, i znowu siup na kotki. Do samego końca łaził na baby, a żył jakieś 17
@Maurry: rekord to było około pół roku giganta. Postawiliśmy już na nim krzyżyk i pewnego dnia szedłem gdzieś z kolegą, a kitek usłyszał mój głos i wyszedł z krzaków. Było to kilkaset metrów od bloku, ale chyba doprowadził się do takiego stanu, że już sam nie był w stanie wrócić. Wtedy jeden jedyny raz podszedł do mnie na polu bo normalnie było tak że po wyjściu przez balkon było -
@BananowyKrol: a na co miał chodzić? Na kocury? Nie był pedałem, a o chodzenie na pielgrzymki go nie podejrzewałem xD Bezpośrednio obok bloku jest kilka hektarów ogródków działkowych gdzie do tej pory żyje sporo pół dzikich kotów. Skoro kocur poza zimą znikał na kilka tygodni żeby wrócić się zregenerować i znowu pójść na giganta to na logikę chodził na baby.
Swoją drogą ciekawe czy jeszcze jego geny gdzieś krążą czy
Leżę se już Dzień 6 Dzisiejszy dzień był spokojny bo cały dzień to głównie wizyta w mieście które powstało podczas gorączki złota, o nazwie Julian . Kopalnia była głównie zasilana dzięki pracy Azjatów . Jako że miasto leży kawałek drogi od szlaku, trzeba było dotrzeć tam autostopem . O dziwo udało nam się go złapać w 1 minutę. Dziś dzień spędziłem z 3 innymi wędrowcami. Panowie jechali do pracy przy rozbiórce jakiś
#przegryw