608 355 + 22 + 52 + 80 = 608 509
Nie ma co ukrywać, że ostatnie dni są ciężkie jeśli chodzi o przyjemność z jazdy rowerowej. Albo trzeba stracić swoją godność i wstać po 5 rano albo ruszyć dopiero po 19 ale wtedy z dodatkowym sprzętem w postaci lampki i z wizją, że nie będzie szybkiej jazdy w ciemnicy.
Tak czy inaczej troszkę pokręcone. Udało się zrobić fajną pagórkowatą trasę w
Nie ma co ukrywać, że ostatnie dni są ciężkie jeśli chodzi o przyjemność z jazdy rowerowej. Albo trzeba stracić swoją godność i wstać po 5 rano albo ruszyć dopiero po 19 ale wtedy z dodatkowym sprzętem w postaci lampki i z wizją, że nie będzie szybkiej jazdy w ciemnicy.
Tak czy inaczej troszkę pokręcone. Udało się zrobić fajną pagórkowatą trasę w



Ostatni tydzień to dużo pracy przez co mniej czasu na rower, ale jednak coś udało się pokręcić.
Mój duży kwadrat, który dla wielu będzie malutki, powiększył się do 18x18. Chciałbym w tym roku 20x20, ale nie wiem czy się uda. Rzadko kiedy jadę typowo po kwadraty, częściej jest to "przy okazji".
Po ostatnich jazdach mam takie przemyślenie, że w piekiełku
źródło: szuszu
Pobierz