W końcu udało się zrobić wrześniowe Gran Fondo. Wybór padł na trasę do Pieskowej Skały i Ojcowa. Przy okazji zahaczyłem o Sułoszową i tamtejszą asfaltową Strade Biancę. Do tego sensowne metry w górę, więc można być zadowolonym :) Ostatnio mam bardzo duży problem z wyborem tras na szosę. Wszystko w okolicy już zjeżdżone do znudzenia, kompletny brak pomysłu gdzie pojechać tym razem. Tak, wiem, można wsadzić rower w samochód i gdzieś podjechać, ale na ten moment nie mogę tego tak robić. No ale już lada moment trenażer będzie wyciągnięty z garażu to się zwiedzi pół Europy, co nie? (╯︵╰,)
@lukglo86: Boli mnie przebijanie się przez Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą, bo nienawidzę jazdy szosą w tkance miejskiej. Ale pewnie, prędzej czy później, trzeba będzie zajrzeć w tamte rejony.
@Elessar: w Dąbrowie jako w tkance miejskiej jesteś może z 3km :) Od centrum jest już droga jak stół na P4, a stamtąd to już tylko kwestia wyobraźni i wgranego tracka. Ewentualnie przez Maczki, Strzemieszyce i już jesteś na Gołonogu i znowu z 3km do P4.
W końcu udało się zrobić wrześniowe Gran Fondo. Wybór padł na trasę do Pieskowej Skały i Ojcowa. Przy okazji zahaczyłem o Sułoszową i tamtejszą asfaltową Strade Biancę. Do tego sensowne metry w górę, więc można być zadowolonym :)
Ostatnio mam bardzo duży problem z wyborem tras na szosę. Wszystko w okolicy już zjeżdżone do znudzenia, kompletny brak pomysłu gdzie pojechać tym razem. Tak, wiem, można wsadzić rower w samochód i gdzieś podjechać, ale na ten moment nie mogę tego tak robić.
No ale już lada moment trenażer będzie wyciągnięty z garażu to się zwiedzi pół Europy, co nie? (╯︵╰,)
#rowerowyrownik #szosa
źródło: granfondowrzesniowe
Pobierz