Był to tydzień pod znakiem „zimno, wieje, leje.. byle coś zakręcić”.
Równowaga w przyrodzie musi być, bo o ile dawno już nie było pod 30st na Wielkanoc tak teraz pogoda musiała sobie to odbić i tak samo dawno nie pamiętam takiej słabizny w kwietniu.
Trzy jazdy, trzy razy mnie zlało ( ͡° ʖ̯ ͡°) no ale hartować się trzeba, nikt nie mówił,









Całkiem spoko tydzień wyszedł, biorąc pod uwagę, że 6 dni pracowałem w dosyć nieregularnych godzinach.
W końcu ogarnięte hamulce w gravelu, przetestowane szelki pod aparat, także będę mógł wozić na plecach pełną klatkę i cykać coś czasem.
Szykuje się bardzo przyjemna majóweczka (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#rowerowyrownik
źródło: szosowo_gravelowo
Pobierz