Jak podsumuję tą wyprawę? ZIMNOOOOOOOOOOO Od początku do końca - ale po kolei ( ͡º ͜ʖ͡º)
Walka zarówno z czasem, jak i ze wspomnianym wcześniej zimnem. Rano podczas transportu na pociąg tak mi ręce zgrabiały, ze nie moglem nawet telefonu odblokować, by zobaczyć, gdzie moje miejsce. A najlepsze jest to, że mam gdzieś w domu rękawiczki na rower i za cholerę nie mogę ich




















#rower
i tak: https://www.wykop.pl/wpis/66535661/520-913-21-15-27-2-520-978-zapraszam-do-relacji-z-/