Najpierw był uroczy spacerek przez ośnieżony las - jakoś wzajemnie się ogrzaliśmy.
Potem poszliśmy do kina na gejowy film - oceniamy raczej na plus. Chyba nie byliśmy jedyną tęczową parą na sali ;)
Po seansie mój ptyś poczuł burczenie w brzuszku, więc wybraliśmy się na pickę i grzaniec. Na koniec był jeszcze spacerek w



























źródło: comment_1669129473eeU2XPikFGR6VKbJ13hOVv.jpg
Pobierz