Jako że dziś święto, pozwolę sobie na dłuższy wysryw przemyśleń o niepodległości po polsku w 2025 roku.
Serio świętujemy dziś wolność, czy po prostu szukamy nowego wroga do oplucia?
Kiedy widzę relacje z marszu, trudno mi czuć dumę. 11 listopada 1918 roku dzięki jedności Polaków odzyskaliśmy wolność od Rosji, Prus i Austro-Węgier. A dziś? W „marszu patriotów” słychać głównie hasła antypartyjne, antyunijne i antyukraińskie.
To dzieje się wtedy, gdy za naszą granicą kraj-agresor znów napada
Serio świętujemy dziś wolność, czy po prostu szukamy nowego wroga do oplucia?
Kiedy widzę relacje z marszu, trudno mi czuć dumę. 11 listopada 1918 roku dzięki jedności Polaków odzyskaliśmy wolność od Rosji, Prus i Austro-Węgier. A dziś? W „marszu patriotów” słychać głównie hasła antypartyjne, antyunijne i antyukraińskie.
To dzieje się wtedy, gdy za naszą granicą kraj-agresor znów napada















Wiem, że za jakieś 2 tygodnie będą pod marketami, ale potrzebna mi trochę wcześniej