To był atak bez precedensu. W niepowołane ręce mogły dostać się numery PESEL nawet 19 milionów Polaków. Gdy to już się stało, rządzący w końcu zaczęli zastanawiać się co zrobić, aby więcej do takich sytuacji nie dochodziło. Pomysł już jest. Pytanie, jak będzie z jego realizacją? To pokłosie tego, co
PESEL sresel. Firma MyDr dysponując bazami danych podmiotów leczniczych dopuściła do ich wycieku. Wyciekły nie tylko numery PESEL ale wszystko dane w "elektornicznej teczce pacjenta" - telefon, adres, recepty, zwolnienia, opisy wizyt (!) - wszystko. Przy okazji firma ta zrzuciła odpowiedzialność o informowaniu pacjentów o wycieku na klienta ich produktu.
Na wizytę u lekarza specjalisty finansowaną przez NFZ trzeba czekać przeciętnie około trzech miesięcy. Najgorszy dostęp spośród analizowanych miast jest w Gorzowie, gdzie na wizytę u gastrologa czeka się prawie rok, a ogółem do specjalisty ok. 4,5 miesiąca.
@balbezaur: ta kolejka powstała z wielu przyczyn od braku personelu medycznego po nieodwoływanie wizyt przez pacjentów. Problemem jest to, że jedna ze stron nie wywiązuje się z zawartej przez obywatela i rząd umowy. Może brak wpłat z tytułu składki zdrowotnej przez kilka miesięcy rozwiązałby problem?
Ogolony z 19 milionów rekordów danych polskich pacjentów serwis medyczny MyDr nie jest obecnie niezależną firmą polską. Jest w 100% własnością grupy Docplanner.
@Vegasik69: pamiętajcie, że dorabiane historie o kartaczach, kałdunach, są po to, żeby zedrzeć Was więcej pieniędzy. Ot góralski folklor na mazurach ( ͡°͜ʖ͡°)
Firma MyDr dysponując bazami danych podmiotów leczniczych dopuściła do ich wycieku. Wyciekły nie tylko numery PESEL ale wszystko dane w "elektornicznej teczce pacjenta" - telefon, adres, recepty, zwolnienia, opisy wizyt (!) - wszystko. Przy okazji firma ta zrzuciła odpowiedzialność o informowaniu pacjentów o wycieku na klienta ich produktu.