Jestem nieatrakcyjny psychicznie dla większości ludzi. Niedynamiczny, czasem dziwny, może zbyt zimny, może zbyt niewrażliwy, lub na odwrót przy sprzyjających okolicznościach, gdy to co w środku puszcza. Być może przez to jestem całe życie sam, służąc jedynie innym jak już, zwykle jako opcja, gorsza opcja. Większość ludzi nie chce się ze mną zadawać i dla większości zawsze byłem obojętny. To odbiera smak z życia i zadręcza resztki funkcjonującej psychiki.
@_AM0K_: Nie da się być szczęśliwy samemu, to jeden z gorszych cope, wiele lat tak się oszukiwałem, ale gdy nawet nie masz z kim porozmawiać, dzielić chwili, emocji, życia, to jest dramat. O braku bliskości nawet nie wspomnę. Wtedy każda chwila jest bezwartościowa. Samotne życie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu, człowiek potrzebuje drugiego człowieka, akceptacji, zrozumienia, uczuć itd. by żyć w zdrowiu psychicznym czy "szczęściu". Bez tego to jedynie powolna męczarnia
Nigdy nie strzelałem w sylwestra, bo mnie zawsze to denerwowało. No, ale na okoliczność w tym roku będę do piątej rano n---------ł XD już zamówiłem 22 rakiety 9k720 Iskander od czeczenów i 12 pocisków międzykontynentalnych rs-12m1 Topol. Niech się psiegrywy i ich psubraty zesrają
Irytację na wszechobecne psy najlepiej rozumieją rodzice, którzy wychodzą na spacer z małym dzieckiem (np. dwulatkiem). Dosłownie co minutę jest się mijanym przez psy - na długiej smyczy, biegające luzem, małe i duże. Za każdym razem trzeba mieć się na baczności, czy aby temu konkretnemu egzemplarzowi coś nie odbije i nie postanowi zaatakować dziecka, bo mu się nie spodoba kolor czapki albo dlatego, że dziecko akurat piśnie lub krzyknie. I to, że
@wjtk123: Dokładnie tak. Szczerze mówiąc, wcześniej w ogóle nie interesował mnie ten temat, miałem swoje życie i jakoś po prostu nie zwracałem uwagi na kundle. Wszystko zmieniło się dopiero, gdy zostałem ojcem. Teraz widzę to dokładnie tak, jak ty to przedstawiasz. Nie wspominając że spacer w lesie to już wgle hardcore- za co zostałem wyśmiany przez niektórych psiarzy patusow tutaj na tagu XD
@wjtk123: Ja umysłowe s----------e psiarzy zdążyłem zauważyć już jak byłem kilkuletnim dzieciakiem. Goniłem się z dziećmi po trawniku niedaleko placu zabaw i nagle podbiegł do mnie wielki pies. Nie pamiętam żeby był agresywny, ale był większy ode mnie i się skuliłem ze strachu. Co na to psi4ra? Śmiała się ze mnie głupia pinda. Moja matka ją o---------a, a ta oczywiście, że piesek tylko chce się bawić. Inna sytuacja szedłem gdzieś
#psiarze sorry jak nieczytelne ale się “nagrałem” nie chce mi się pisać
przykładowa sytuacja sprzed tygodnia. Idę z synem, no i z syn zaczął płakać, bo nie szedłem w tę stronę, którą on chciał Xd. No i podbiega do mnie, oczywiście bez smyczy, jakiś taki mały pies, jakiś jork czy coś takiego i szczeka. Zagrożenie żadne, ale dziabnie, po co mam syna denerwować, nie wspominając o tym, że znowu szczepienie,
@p-jerzy: dla tych psygłupów komfort psiecka najważniejszy, a Ty się człowieku bujaj ze swoimi prawami i jeszcze zleci się kilku i zacznie ujadać, że zarzutka...ręce opadają.
Dlaczego w Polsce nie wprowadzi się prawa takiego jak np na Islandii, że aby mieć psa w bloku, to trzeba mieć zgodę wspólnoty? Normalni ludzie mogliby żyć bez odgłosu ujadania za ścianą, bez smrodu kundla na klatce, bez gówna przez blokiem, bez obszczanej elewacji. A psiarze po prostu koncentrowaliby się w innych blokach, gdzie nawzajem cieszyli by się ujadaniem, smrodem i syfem, który przecież tak lubią.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jak zwykle Polaków trzeba trzymać krótko bo sami z siebie nie rozumieją empatii i podstaw życia w społeczeństwie. Działają tylko kary i nadzór, tak samo jak z samochodziarzami.
Nie pomyśli, że komuś innemu może przeszkadzać hałas, brud, że ktoś może po prostu się bać. Brak wyobraźni, że ten drugi pies może nie być taki skłonny do kontaktu z moim. Liczy się tylko to, że ja
@Casuel: to mało było kampanii społecznych? To ludzie nie wiedzą, że należy po sobie sprzątać? Edukacja nic nie da bo oni zawsze wiedzą lepiej, bo to wyjątkowa sytuacja, bo oni jeżdżą szybko ale bezpiecznie, bo po jednym piwku nic się nie stanie, bo pies pewnie wyczuł złego człowieka a przecież dla mnie jest miły. Zawsze się znajdzie wymówka
źródło: temp_file9048499543852905634
Pobierz