Irytację na wszechobecne psy najlepiej rozumieją rodzice, którzy wychodzą na spacer z małym dzieckiem (np. dwulatkiem). Dosłownie co minutę jest się mijanym przez psy - na długiej smyczy, biegające luzem, małe i duże. Za każdym razem trzeba mieć się na baczności, czy aby temu konkretnemu egzemplarzowi coś nie odbije i nie postanowi zaatakować dziecka, bo mu się nie spodoba kolor czapki albo dlatego, że dziecko akurat piśnie lub krzyknie. I to, że
@wjtk123: Dokładnie tak. Szczerze mówiąc, wcześniej w ogóle nie interesował mnie ten temat, miałem swoje życie i jakoś po prostu nie zwracałem uwagi na kundle. Wszystko zmieniło się dopiero, gdy zostałem ojcem. Teraz widzę to dokładnie tak, jak ty to przedstawiasz. Nie wspominając że spacer w lesie to już wgle hardcore- za co zostałem wyśmiany przez niektórych psiarzy patusow tutaj na tagu XD
@wjtk123: Ja umysłowe s----------e psiarzy zdążyłem zauważyć już jak byłem kilkuletnim dzieciakiem. Goniłem się z dziećmi po trawniku niedaleko placu zabaw i nagle podbiegł do mnie wielki pies. Nie pamiętam żeby był agresywny, ale był większy ode mnie i się skuliłem ze strachu. Co na to psi4ra? Śmiała się ze mnie głupia pinda. Moja matka ją o---------a, a ta oczywiście, że piesek tylko chce się bawić. Inna sytuacja szedłem gdzieś
#psiarze sorry jak nieczytelne ale się “nagrałem” nie chce mi się pisać
przykładowa sytuacja sprzed tygodnia. Idę z synem, no i z syn zaczął płakać, bo nie szedłem w tę stronę, którą on chciał Xd. No i podbiega do mnie, oczywiście bez smyczy, jakiś taki mały pies, jakiś jork czy coś takiego i szczeka. Zagrożenie żadne, ale dziabnie, po co mam syna denerwować, nie wspominając o tym, że znowu szczepienie,
@p-jerzy: dla tych psygłupów komfort psiecka najważniejszy, a Ty się człowieku bujaj ze swoimi prawami i jeszcze zleci się kilku i zacznie ujadać, że zarzutka...ręce opadają.
Dlaczego w Polsce nie wprowadzi się prawa takiego jak np na Islandii, że aby mieć psa w bloku, to trzeba mieć zgodę wspólnoty? Normalni ludzie mogliby żyć bez odgłosu ujadania za ścianą, bez smrodu kundla na klatce, bez gówna przez blokiem, bez obszczanej elewacji. A psiarze po prostu koncentrowaliby się w innych blokach, gdzie nawzajem cieszyli by się ujadaniem, smrodem i syfem, który przecież tak lubią.
@Casuel: to mało było kampanii społecznych? To ludzie nie wiedzą, że należy po sobie sprzątać? Edukacja nic nie da bo oni zawsze wiedzą lepiej, bo to wyjątkowa sytuacja, bo oni jeżdżą szybko ale bezpiecznie, bo po jednym piwku nic się nie stanie, bo pies pewnie wyczuł złego człowieka a przecież dla mnie jest miły. Zawsze się znajdzie wymówka
Znalazłem idealne zajęcie dla psiarzy, czyli hobbydogging. Przydatne dla społeczeństwa i dla was samych: - możecie zostawiać pieska samego w domu, bez przeszkadzania innym mieszkańcom - nie musicie się przejmować że zje coś co mu zaszkodzi - nie musicie sprzątatać po nim kup (czyli w sumie jak z normalnym psem xD) - możecie dołączyć do grona miłośników pieseczków - tzw. Psiegrywów
Zrobię sobie zaraz dyniowe late i będę siedział cały dzień w oknie patrząc jak deszcz pada. A psiarze zazdrośni bo muszą wykupkać swojego pupila. #psiarze #psiegryw
@Casuel: Podziwiam Twoja determinacje w postowaniu tych bezbeckich memow, mi sie zdarzyl jeden, przyznaje. Ale Ty napierdzielasz tym syfem po kilkanascie dziennie i dostajesz po 3 plusy xD No ale coz, kazdy ma swoje hobby
@wladca_morii: specjalnie już kupiłem petard za 3 koła w lipcu żeby odwdzięczyć się tym burkom w sylwestra za cały rok ( ͡°͜ʖ͡°). Oj będzie jazgot i piszczenie piesków xDD
@yet_another_user: całkowicie zły mem. Prawdziwy psiarz to by jeszcze kopał dziecko, że sprowokowało oddychaniem jego psiecko, a co jak mój amstaf poharata sobie dziąsła na gryzieniu dziecięcych kości?
źródło: image
Pobierz