11 dzień mojego #wychodzimyzprzegrywu Na razie idzie dobrze, główne postanowienia idą świetnie, niestety sporą część weekendu spędziłem wśród gier, żałuję trochę zmarnowanego czasu. Trochę szkoda, ale mam nadzieję że powrót do pracy sprawi że znowu wpadnę w rutynę i łatwiej mi będzie ograniczać to co mi nie służy. Plus taki że w końcu zacząłem ogarniać dwa ważne rzeczy do zrobienia i glowa trochę czystrza
Chyba 6 dzień mojego #wychodzimyzprzegrywu Mam game changera. Wystarczyło po pracy schować telefon do szuflady na cały dzień i życie stało się jakieś takie lepsze. Obawiałem się że z nudów po niego sięgnę, nic z tych rzeczy, miałem tyle zajęć że ledwo starczyło czasu. Dziś podobnie mam zamiar to rozegrać
5 dzień mojego #wychodzimyzprzegrywu Wczoraj był dzień upadku. Jedna lampka wina i zbyt odległe regiony discorda zrobiły swoje. Czy mam jakieś rozsądne alibi? Nie, żyje się dalej, nie czuje poczucia winy czy frustracji, a nawet mam pomysł na kolejny eksperyment. Po powrocie do domu mam zamiar schować telefon do szuflady. Tak samo nawet nie będę włączał kompa, konsoli też dam się pokurzyć. Wyloguje się na cały dzień i zobaczę czy
@CampTrump i pewnie myślisz, że po takim czymś nagle wyrosną Ci skrzydła i będziesz na haju latał...
Ale tak to niestety nie wygląda... Nawet jeśli rzeczywiście tyle wytrzymasz, to nadal będziesz ospały i przymulony, nadal ci się nic nie będzie chciało, w dodatku będziesz chodził nabuzowany z napuchnietymi jajami...
Najprzyjemniejsze w tym teście juz minęło - kiedy robiłeś ten wpis i się nakrecales :)
Miał być miesiąc wyszedł tydzień. Ale złamałem się przy wypadzie nad jezioro ze znajomymi, nie byłem kierowcą więc mogłem wciągnąć kilka browarów w przyjemnym miejscu (innym niż własny salon) i po powrocie do domu nie dopijałem się więc też jakiś pozytywny nawyk wyrabiam. #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu
Siemasz Mirki Nie komentowałem wykop 2.0, po prostu na jakiś czas odszedłem z wykop. I powiem szczerze zmiana ta pozwoliła mi na nowo nieco przemyśleć ile czasu marnowałem na tego typu stronach. Hejto,, tiktok, fb,insta itd. chyba nie tylko ja marnuje mase czasu na takie próżniacze wypełniacze czasu. Co z tego że blokuje patostreamy, patogale, influenserów, jak tak naprawde jedynym rozwiązaniem jest bycie offline. Ostatnio obejrzałem film o #minimalizm na
@Wingryf najlepiej ustawiać sobie dzienny limit na telefonie ile czasu można spędzić w danej aplikacji. W obecnym telefonie mam to wbudowane w system, w poprzednim pobrałem sobie aplikację z google play. Niby można to łatwo wyłączyć, ale czasami mnie to hamuje przed mimowolnym odpaleniem aplikacji zaraz po odblokowaniu telefonu
Czy zatrzymanie świadczenia usług przez operatora jest równoznaczne z zerwaniem umowy? W skrócie mam konflikt z obecnym operatorem z powodu zawyżonej fv, nie potrafią mi przesłać dokumentów świadczących o znacznej kwocie na fv. Nie zapłaciłem, więc zablokowali połączenia wychodzące i internet. Dopiero po 2 tygodniach przyjęli moje wypowiedzenie z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Czy mają do tego prawo skoro usługa nie jest świadczona z ich winy? #prawo #telekomunikacja
W Polsce brakuje 130 tysięcy zawodowych kierowców. Taki jest wniosek z danych Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Powodem jest między innymi powrót na Ukrainę części kierowców z tego kraju.
Żenada Historyczny sukces ale nie zasługujemy na niego. Nikogo nie przekrecilismy, ale najgorsze że ten awans może zwiastować tylko lata 711 na stołku i zastój #mecz
Ponad rok temu mieszkańcy Berlina zadecydowali o wywłaszczeniu dużych funduszy mieszkaniowych. Do pozbawienia inwestorów własności mieszkań jest jednak jeszcze daleko. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że do wywłaszczenia nigdy nie dojdzie. Popiera je bowiem tylko marksistowska partia Die Linke.
@TonioKroger: a potem płacz czemu mieszkania 12k za metr. Bo przyjdzie holendersko-szwecki fundusz, kupi całe osiedle i albo płać 3k za wynajem albo dostań cudem kredyt, który będziesz spłacał całe życie. Zaraz tych wszystkich januszy czy flipperów wygryzą grube ryby, które nie mają problemu z kredytami i zależy im tylko na zysku akcjonariuszy.
Jest mi już wszystko jedno. Mogę iść do Biedronki. Dostanę więcej pieniędzy, a głowę będę miała spokojną – mówi jedna z kobiet zatrudnionych w ZUS. Pracownice Zakładu opowiadają nam o "głodowych pensjach", zepsutym sprzęcie, nawale obowiązków, wreszcie o braku szacunku ze strony społeczeństwa i...
Na razie idzie dobrze, główne postanowienia idą świetnie, niestety sporą część weekendu spędziłem wśród gier, żałuję trochę zmarnowanego czasu. Trochę szkoda, ale mam nadzieję że powrót do pracy sprawi że znowu wpadnę w rutynę i łatwiej mi będzie ograniczać to co mi nie służy. Plus taki że w końcu zacząłem ogarniać dwa ważne rzeczy do zrobienia i glowa trochę czystrza