Tak się zastanawiam, co kieruje ludźmi, którzy jadą gdzieś specjalnie tylko po to, żeby zobaczyć jakiegoś randoma z internetu czy zrobić sobie z nim zdjęcie. Fajnie, że typek zbiera kasę, mam nadzieję, że zostanie dobrze spożytkowana (choć miliardy monet na jakieś leczenie jednego dzieciaka śmierdzą amerykańskim scamem na kilometr), można to popierać, można wpłacać, ale po cholerę tam jechać i zawracać dupę? Jaki jest tego cel? Jeszcze dzieci spoko, rozumiem, młode i

Non_sacerdos_Michael_Vosnitsky













