Mam czasem taką rozkminę podczas festiwalu/imprezy. Zazwyczaj jak leci dobry secik już w połowie nocy czy coś, zajebiście się bawię i podczas tego nachodzi mnie natrętna myśl "łap tę chwilę ile możesz" bo kiedyś za nią zatęsknisz. Niby głupota ale mam już swoje lata (36 lvl here) ale już jak miałem te 23 lata to myślałem podczas biby dokładnie to samo. Od kilkunastu lat wiele różnych imprez odbębnionych, nie żadna patola -
Mireczki, moja różowa mi robi awantury, żebym zmienił pracę. Jej argumenty-praca nie rozwojowa i słabe zarobki. O ile z pierwszym się zgodzę (Januszex, tu nie ma mowy o karierze), to co do drugiego zacząłem mieć wątpliwości.
Wyciągam 7-9K netto miesięcznie + UOP + służbowe auto + oddaje za paliwo za dojazdy do pracy (choć często jest to dojazd ok.50 minut do drugiego miasta, co nie jest zwracane jako "czas w pracy"). Dodatkowo, w sezonie
No a gdzie mam parkować? Przeciez da sie przejechac, a jakby co to prosze dzwonic, skoncze jesc, ubiorę sie, zejde i przestawie. Wielkie mi halo. Za robotę sie wez, a nie na policję dzwonisz konfidencie
@abwgd: no to przecież jak był pół miesiąca i zrobił coś jeszcze dodatkowo korzystnego to np ode mnie by dostał za pół miesiąca i to co było obiecane dodatkowo. I tam w pierwotnym poście było, że odlicza za dni urlopu. Ta premia urlopowicza należy się tym którzy go zastępują. Tak jak i przy chorobowym.
@abwgd: tak samo to znaczy jak?? :) że każdy miał co miesiąc dostać premię czy był w pracy czy go nie było? Teraz robisz w takim zakładzie, że jak weźmiesz miesiąc urlopu lub zwolnienia to dostaniesz 100% premii??
@ZnienawidziszMnie: poprosiłbym, jeśli możesz, żebyś podał mi przepis, który mówi, że premia, która nie jest stałym i obowiązkowym elementem wynagrodzenia zasadniczego przysługuje również za nieobecność w pracy. Chętnie go poznam, żeby poszerzyć wiedzę.
źródło: temp_file8641427368886546431
Pobierz