wedle najnowszej wiedzy ryby nie odczuwają, lub prawie nie odczuwają bólu!
@Atreyu: Mógłbyś podrzucić link? Bo poguglałam z ciekawości i wszystkie badania sugerujące takie wnioski mają z dziesięć lat (no, najmłodsze zauważyłam z 2013), a najnowsze (z lat 2018-2020) mówią na odwrót właśnie.
@Pantokrator: Ale skoro mamy dane dowodzące, że ryby ból odczuwają, to niezależnie od poglądów poszczególnych naukowców można o czymś wnioskować. Co wspólnego ma odczuwanie bólu z „można zjeść”? Inne ssaki z całą pewnością odczuwają ból, a je jemy, to samo z drobiem. Jeśli jest Ci łatwiej uznać, niezależnie od badań, że ryby nic nie czują to spoko, ale twierdzenie, że naukowcy są w zmowie z powodu „poprawnego politycznie światopoglądu” (który,
@Pantokrator: Czy przypadkiem nie działa to tak samo u ludzi? Ból nas tak samo ma informować, że dany bodziec nam zagraża, taka jest idea. Jeśli ryba ma system wykrywania bólu to znaczy, że może odczuwać cierpienie. Z tym, że zdolność planowania czyni ból istotnym się po prostu nie zgodzę: mamy sporo istot, które nie umieją planować, a zadawanie im cierpienia uznajemy za niemoralne - takie istoty to chociażby ludzie w
@Pantokrator: Ale co ma "doniosłość" do tego? Brzmi to jakbyś po prostu próbował znaleźć powód, dla którego ból jakiegoś zwierzęcia jest nieistotny. I dalej, wracając do ludzi w pierwotnych stadiach życia, niemowlę nie rozumie czym jest ból, nie wie, że ból może wiązać się ze śmiercią, bo nie zna takiego konceptu. Idąc za Twoim rozumowaniem, nie jest zdolne do cierpienia. "Studies in fish have shown that the biology of the
@Pantokrator: Badań nad bólem u owadów też już z ciekawości poszukałam i wychodzi, że ich reakcje na awersyjne bodźce są zupełnie inne niż w przypadku ryb. A jeśli ryba odczuwa ból, to żadne wartościowanie odczuć faktów nie zmieni i ryba „czuje”. Komputer nie ma ośrodka bólu, więc bólu odczuwać nie może. Dlaczego to, że dana istota myśli ma nadawać bólowi „ważność”? Też jesteśmy tylko biorobotami, tyle że u nas w
@Pantokrator: Ja po prostu opieram moją opinię nie na moich uczuciach, a na dostępnej wiedzy. Jeśli z badań by wynikało, że ryby bólu nie czują, to bym nie określała ich odczuć jako cierpienia. Zapamiętują awersyjne bodźce i ich później unikają. NPC czy Passat nie są w stanie odczuwać bólu, bo nie ma receptorów bólowych, więc tak, stopniuję cierpienie, tyle że mam inne kryteria niż Ty – opieram się na tym
@Pantokrator: Nie ogarniasz, że nie jest istotne czy jakiś czujnik istnieje, tylko czy jego uruchomienie wiąże się z doznawaniem bólu ( ͡°͜ʖ͡°). To, że kot czuje zapach szpinaku i się odsuwa od talerza nie znaczy, że odczuwa w tym momencie ból. To, że pies się przemieszcza z chłodnej podłogi na kanapę nie znaczy, że cierpi leżąc na podłodze. Zrównujesz możliwość wykrycia czegoś z odczuwaniem
@Pantokrator: Jasne jasne, czyli jak pies nie umie się nauczyć używania narzędzi to nie odczuwa bólu? ( ͡°͜ʖ͡°)
Wskazuje, że ryba niespecjalnie jest bystrzejsza od muchy.
Chyba nie ja tutaj mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, te długie fragmenty gdzie porównują reakcje ryb do reakcji ssaków sugerują coś zgoła odmiennego.
„Taken together, this combined evidence suggests a pain experience that dominates attention in fish,
@masz_fajne_donice: W tych sytuacjach to nie sama aborcja jest problemem, a prowadzące do niej okoliczności. To tak jakbyś argumentował, że jedzenie owoców jest moralnie złe, bo mogły być ukradzione staruszce ze straganu i ona teraz nie ma za co kupić leków.
@masz_fajne_donice: Kwestia aborcji prawnej to imo osobna kwestia warta omówienia. A w przypadku ojca, który chciałby dziecko, niestety problem pozostaje ten sam - to kobieta jest w ciąży i ma mieć prawo do autonomii.
@Uyak: Jejku, chciałam zaproponować, że rozwiązaniem ma być wycięcie narządu na którym zagnieździła się ciąża, ale to miał być żart (。ŏ﹏ŏ). Ciąża na jelicie? Wycinamy od razu całe, będzie miała nauczkę na przyszłość xD
@Szaa: Wczoraj wieczorkiem eksperymentowałam z pieczątkami, więc narysowałam kotka, liczy się? ( ͡°͜ʖ͡°) Ale na pewno postaram się wrzucić kolejną ukończoną pracę w tym tygodniu.
Ten niezręczny moment, kiedy się zorientowałam, że w sumie to chyba słabo pamiętam jak się rysuje. Wyszło ździebko krzywo, ale cieszę się, że w końcu usiadłam i coś stworzyłam. I przeprosiłam się z mazakami, akwarelami i kredkami (。◕‿‿◕。). Jeśli kogoś interesuje czas, to coś między dwiema a trzema godzinami poszło.
Mam zamiar więcej postaci z gry porysować, tylko będę musiała wymyślić motyw przewodni. #
@BotGirl: Był kiedyś jakiś jeden, ale widocznie było to tylko moje narzekanie, więc nie ma co się doszukiwać słabych prac :) Dziękuję i również śpij dobrze.
@BotGirl: no z tym ujarzmianiem to średnio wyszło xD bardziej "nie próbowanie ponownie ujarzmiania zwierząt +15" xD to nie był duży pies, ale owinęłam sobie smycz wokół ręki przez co nie mogłam jej puścić, bo widziałam wcześniej że mój tata tak robił ale on ważył 85 kilo a ja jakieś 25 (a pies jakieś 7 może 8) xD
Czy pożyczona od sąsiadki wiertarka na korbkę dostanie plusa albo dwa?
Co prawda nie ma tego dynksa do mocowania wiertła (wiertło też zresztą nie do niej), więc usztywniałam przy pomocy duck tape, ale spełniła swoje zadanie i nowe szafki grzecznie wiszą~ (。◕‿‿◕。) #remontujzwykopem i trochę #diy
@BotGirl: plusa dam za samą wiertarkę, ale jeśli wiercone było po gipskartonie (sądząc po śladach na wiertle, a i tak mocowane wiertło w niczym innym by pewnie i tak nie dało rady), to raczej nie stawiaj niczego na tych szafkach. A i sama pod nimi też nie siadaj. Szkoda zdrowia :)
Miraski, potrzebuję pomocy w zakupie opon. W skrócie, muszę wiedzieć, czy te dwa zestawy mogą być naraz na jednym aucie. Widzę, że się różnią paroma parametrami (rozmiarem akurat muszą), będzie to do siebie pasować? #pytanie #pytaniedoeksperta #smart #opony #samochody
@BotGirl: Ciemny stolec stanowi objaw krwawienia z przewodu pokarmowego. Czarny (smolisty) stolec lub z krwią świadczy także o problemach związanych z jelitami. Czarny stolec i obecność krwi w kale to objawy chorób przewodu pokarmowego, np. żylaków przełyku, które wymagają szerszej diagnostyki.
Ostatnio znów wróciłam do grania w pewnego internetowego erpega i od paru dni chodziło za mną jakieś narysowanie mojej postaci. Trochę na szybko, bo całość ze szkicem zajęła mi z godzinkę-półtorej (a dawno nie miałam ołówka w ręku, nie mówiąc już o mazakach). Na dodatek nie mogłam znaleźć lepszego papieru niż do drukarki, więc całość znalazła się na jakimś delikatnym japońskim (?) papierze do ilustracji (?), który kupiłam sobie x lat temu
źródło: comment_1632661266Q22VeJxSVonZ2nptfJIcsZ.jpg
Pobierz@Atreyu: Mógłbyś podrzucić link? Bo poguglałam z ciekawości i wszystkie badania sugerujące takie wnioski mają z dziesięć lat (no, najmłodsze zauważyłam z 2013), a najnowsze (z lat 2018-2020) mówią na odwrót właśnie.
Jeśli jest Ci łatwiej uznać, niezależnie od badań, że ryby nic nie czują to spoko, ale twierdzenie, że naukowcy są w zmowie z powodu „poprawnego politycznie światopoglądu” (który,
"Studies in fish have shown that the biology of the
Dlaczego to, że dana istota myśli ma nadawać bólowi „ważność”? Też jesteśmy tylko biorobotami, tyle że u nas w
@Pantokrator: podesłałam Ci na początku naszej rozmowy link, który wykazuje co innego.
A ryby są w stanie się uczyć, więc jak to szło z tymi biorobotami? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chyba nie ja tutaj mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, te długie fragmenty gdzie porównują reakcje ryb do reakcji ssaków sugerują coś zgoła odmiennego.