Ej, jak jesteście w pobliżu parków to weźcie ze sobą trochę słonecznika, płatków owsianych, pszenicy, niesolonych i nieprzyprawionych orzechów, sypnijcie do karmnika albo na udeptany śnieg, ptaki bardzo tego teraz potrzebują.
Byliśmy właśnie w Parku Lotników nakarmić wiewiórki, do tego sypnąć trochę ziarna ptakom i teraz, kiedy jest to najbardziej potrzebne, karmniki świeciły pustkami. Kiedy jest cieplej, są pełne, bo pewnie ludzie chętniej wychodzą się przejść na spacer, a teraz w karmnikach
@fornson23: bo ewolucja i migracja idzie trochę wolniej niż zabudowa terenu. Kiedyś było więcej zieleni, ptaki korzystały z ziaren z pól, z szyszek, owoców na leśnych krzakach. Wraz z rozbudową miast zieleń jest wycinana i ptaki tracą naturalne środowisko bytowania, a parki nie zapewniają różnorodności pożywienia w zimie. Wiesz, to ludzie weszli na ich teren, a nie ptaki na teren ludzi. Jesteśmy im to winni.
Śmieszne jest w sumie to jak bardzo Państwo "troszczy" się o nas w podręcznikach BHP: - Przenosisz duży karton? Hamuj się chłopie maksymalnie 30 kg. - Pracujesz przy monitorze? 5 minut przerwy co godzinę obowiązkowo. - Musisz wymienić żarówkę? Toż to praca na wysokości, drabina z atestem, szelki, druga osoba do pomocy.
@Wraczek: ty jakiś głupi jesteś czy tylko trolujesz? W normalnych okolicznościach nie ma potrzeby ryzykować i niszczyć zdrowia.
Tak samo jak w "normalnych" warunkach jestem pacyfistą i moglibyśmy być przyjaciółmi, ale jak tylko zacząłbyś stanowić dla mnie realne zagrożenie to zrobiłbym wszystko żeby cię unicestwić.
Nie wierzę że musiałem tę koncepcję komuś tłumaczyć. (╯°□°)╯︵┻━┻
@NieJanek: raczej świetnie pokazali wyobrażenia mariuszy. Oczywiście, są lepsi i gorsi psychologowie natomiast sam znam ludzi, którym terapia literalnie uratowała życie.
Oczywiście, są lepsi i gorsi psychologowie natomiast sam znam ludzi, którym terapia literalnie uratowała życie.
@thorgoth: ten sam argument jak niezapinanie pasów bo znajomy wujka staszka opowiadał jak ktoś tam nie zapiął pasów i mu to uratowało życie bo wyleciał przez szybe. Fakt jest taki że większość psychologów sami powinni się leczyć psychiatrycznie i ich robota to skok na hajs. Są tacy z powołania i co chcą pomóc, ale to
Pitbull puszczony wolno bez smyczy w parku rzucił się na kobietę i jej psa. Leżeli sczepieni na śniegu. Słyszałem wołanie o pomoc, widziałem krew na rękach właściciela, na kobiecie i jej psie. Szybki telefon na policję. Pies po kilkunastu uderzeniach pięścią przez właściciela puścił kobietę i jej pupila. Facet w międzyczasie gdy usłyszał syreny zaczął uciekać. Udało mi się go złapać i zmusić do przyjazdu
@blunch: super postawa, właściciele są odpowiedzialni za swoje psy. A jak są nieodpowiedzialni to tym bardziej ( ͡°͜ʖ͡°) jak "zmusiłeś" właściciela agresywnego psa do pozostania w miejscu do przyjazdu policji? W sensie zastanawia mnie ile przemocy potrzeba, żeby zapanować nad takim gościem.
@blunch: Szacuneczek. Wiekszość piszących na wykop zakończyłaby sprawę napisaniem postu. A Ty jeszcze zadziałałeś z policją. Oby tylko kara była dotkliwa.
@skeeto666 najlepiej od razu po przekroczeniu granicy do urny wyborczej zwozić. Po co się rozdrabniać. Daj palca to wezmą całą rękę. HIV, odra i ksztusiec w gratisie.
Kolejne doniesienia o patologii w służbie zdrowia.
Tym razem wychodzi na jaw, że w jakiejś dziurze w Wielkopolsce (Ostrzeszów) było paru lekarzy ginekologów - położników z sześciocyfrowymi zarobkami.
Czaicie to? >=1,2 mln PLN rocznie za pracę w szpitalu na prowincji xD 300 tysięcy euro, przecież niedługo lekarze ze Szwajcarii, Francji i Niemiec będą się uczyć polskiego i tu zjeżdżać żeby pracować za więcej niż u siebie xD
@Sonny86: a najlepsze że pewnie większość nie miała na myśli nic tylko waliła co akurat się rymuje albo co mu się przyśniło. A dziś dzieci siedzą i analizują te „dzieła”
Mirki, prowadzę studio fotograficzne i zrobiłem wczoraj małżeństwu sesję o 13. Ładna, spokojna, świąteczna, dzieci super współpracowały… wróciłem do domu z poczuciem, że wyszło naprawdę dobrze. I o 16:30 zaczęły spływać pierwsze wiadomości. Nie od nich. Od ludzi z Facebooka.
Ktoś wrzucił moje zdjęcia z sesji do grupy typu „przerabiamy fotki” i poprosił o usunięcie mojego znaku wodnego. Normalnie mnie ścisnęło w środku. Fotografie, które dopiero co zrobiłem, jeszcze nawet nie zdążyłem usiąść
@lukasz-dit: U mojej mamuśki w robocie koleżaneczki chodzą sobie na L4 pod byle pretekstem każdego miesiąca po 1tydz. Mama nie chodzi na zwolnienia musi je zastępować i robić za dwoje albo troje. Wyrzucić też ciężko, bo to kumpele z wioski dyrektorki, poza tym nie ma ludzi do pracy, ewentualnie ukrainki ale to jest taka praca, że trzeba umieć perfekt po polsku...
Dawajcie samochody, które jeszcze parę lat temu można było zobaczyć na ulicy i w momencie wyginęły, ja zaczynam, klasyczna Asterka 1, teraz to ze świecą szukać na drodze #motoryzacja #samochody
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
@Promilus: Kiosków już praktycznie nie ma, ale kupuję od jakiegoś czasu CD-Action i mam gdzieś te jęki ludologiczne, że redakcje są przekupione itp. Fajnie mieć w łapie coś do czytania wieczorem, a nie wiecznie lampić się w ekran i słuchać przydługich recenzji, wstawek sponsorskich albo wręcz godzinnych wywodów jakiegoś wąsatego freaka, któremu wszystko nie pasi.
Byliśmy właśnie w Parku Lotników nakarmić wiewiórki, do tego sypnąć trochę ziarna ptakom i teraz, kiedy jest to najbardziej potrzebne, karmniki świeciły pustkami. Kiedy jest cieplej, są pełne, bo pewnie ludzie chętniej wychodzą się przejść na spacer, a teraz w karmnikach
Wiesz, to ludzie weszli na ich teren, a nie ptaki na teren ludzi. Jesteśmy im to winni.
źródło: image
Pobierz