Pamiętam jak w 2010 roku gdy zaczynałem swoją przygodę z pracą na morzu będąc jeszcze studentem 3 roku Nawigacji zatrudniłem się w jedynym możliwym stanowisku. Kadeta czyli - przynieś, podaj, pozamiataj.
Nie będąc wtedy jeszcze zbyt rozgarniętą osobą wybrałem się do pierwszej lepszej firmy. Duży armator (Polski) mający w tamtych czasach 80 statków.
Zatrudnia tylko Polaków.






























źródło: comment_1626749497Y2NoTX1Jti3YHlirKKqzU0.jpg
Pobierzźródło: comment_1626749587VFjGeOFTyo0sZJYJAfAmJL.jpg
Pobierz