– Tutaj jesteś albo frajerem (czyt. płacącym podatki), albo zaradnym i cwanym biznesmenem (czyt. walisz w c*** na maksa) – tak opowiada o pracy w największym centrum handlowym w Polsce jego pracownik.
Nie wychodzimy z domu. A jeśli już musimy, zakładamy maski – mówi trzydziestoletni Michał. Razem z żoną Agnieszką od kilku lat żyją w swoim mieszkaniu w Krakowie jak w bańce. Na zewnątrz szaleje smog,
@NieMogeSieZarejestrowac: mozna mieszkac wyzej, mozna mieszkac w wiosce - ale trzeba tez pracowac i z czegos zyc :) W Miescie jednak łatwiej, wiec takie filtry dają "namiastkę" powietrza na wsi/w lesie itd. :)
@hlavni_nadrazi: nie wiem jak w KRK, ale w Warszawie w tym roku było dość słabo :/ Moja mama ma chore płuca i odczuwa smog dużo bardziej niż normalni ludzie. Jak zobaczyłam jak się dusi, to zmieniłam swój sposób patrzenia na zanieczyszczenie powietrza :/ Z kolei moja sąsiadka, też chora, myślałam że zejdzie. Wzywaliśmy z jej synem pogotowie do niej i to wszystko w okresach tych największych zanieczyszczeń w Warszawie.
@NieMogeSieZarejestrowac: oj nie tak łatwo :) Ja np. od pokoleń mieszkam w Warszawie. Mam tu wszystkich, całą rodzinę, przyjaciół, a przede wszystkim ojcowiznę. Nie chciałabym tego opuścić, jestem silnie z związana ze swoimi bliskimi. W/w ludzie pewnie wynajmują mieszkanie, wygląda na to, że nie są też tak związani ze swoim miejscem zamieszkania - więc możliwe, że im byłoby łatwiej się wyprowadzić.
Ja się wyprowadziłam, ale niedaleko od rodziców i nie potrafiłabym
Dlaczego i jak kobiety maltretują mężczyzn? Co sprawia, że ich partnerzy trwają w takich związkach? Relacje mężczyzn i komentarze. Kobiety potrafią zmienić życie w piekło i nikt nie reaguje
@Prezes_Wykopu: ogolnie to pewnego rodzaju "końskie zaloty". Ale mowa o lekkim szturchańcu, a nie nie wiadomo jak bolesnym itd. No i jeśli druga strona protestuje to nie ma o czym rozmawiać. Koniec i basta.
A niektóre idiotki #!$%@? swoich facetow jak gupie, a jak dostana w pysk za to to hurr durr policja, niebieska karta itd.
Wystarczy szukac odpowiednich, a nie glupich szonów Panowie.
ale o czym ja mowie... moj brat jest takim samym debilem. Ona go wyzywa, upokarza przy znajomych, a on mowi "ona mnie juz nie kocha, ale ja ja kocham" i nadal z nią jest. Ale za to jak przychodzi do moich rodziców to ciśnie po niej zdrowo.
Nie mam do niego szacunku przez to. Postawić się jej boi, bo "ją kocha", ale jak nie
@Wifee: Moja przyjaciolka 5 lat z takim byla. Wiecznie tylko jarał i grał. No i pracował w knajpie ale tak to nic więcej.
Na rachunki im ciągle brakowało przez to jego jaranie. Az w koncu go zostawila. Oczywiscie na pewno go zdradzila :] Była sama przez długi czas. Potem zaczęła się spotykać z chłopakiem, który ma karnację jakby się dobrze opalił i ciemne włosy. Polak, ale jej były ex puścił plote,
Kruci, serio wspolczuje ludziom ktorzy maja bitcoin kupiony w grudniu jak byl taki drogi. Ja kupilem za kilka kola po 7600 tak wiec jak strace to ta lekcja nie bedzie jakas droga. Wlozylem tyle co przepalalem rocznie fajkami za granica takze hui. Jestem juz prawie gotowy, moge jechac z bitcoinem na sam dol. Obudze sie za kilka godzin. Mam nadzieje ze ten pociag niedlugo zawroci wiec zycze wam zeby jednak #!$%@? waluty
Millenialsi wolą komunizm od kapitalizmu – tak wynika z badań, które dowodzą, że młodzi ludzie nie mają pojęcia o otaczającej ich rzeczywistości. Komunizm, podobnie jak inne, XX-wieczne ideologie totalitarne, zdaje się być – z naszej, polskiej perspektywy – czymś upadłym i zapomnianym....
Już mnie zaczyna irytować to określenie "millenialsi".
Millenialsi sralsi, po prostu część młodych ludzi nie jest wyedukowana, nie interesuje ich polityka, pracować też się im nie chce - wiec faktycznie, tęsknią za komuną, bo jej nie znają ("Państwo wszystko da").
Znają tylko ciepły kąt "u mamy za piecem", a w dupę od życia nigdy nie dostali.
Sama ze zgrozą patrzyłam zawsze na ludzi np. w szkole, którzy mieli na wszystko cytując "wyj*bane".
@spike200: nieee, politykę rzuciłam tak "ogółem" i między innymi zainteresowaniami. Warto wiedzieć co się dzieje w kraju i na świecie. Nie trzeba się jakoś dogłębnie interesować, ale znać chociaż ogólniki. Wiedzieć co w świecie piszczy, liznąć trochę historii itd. takie ogólne obycie - o tym mówię.
Pamiętacie aferę sylwestrową w Willa Karpatia? Prawdopodobnie ta cała akcja to 100% prawda.
Wraz z dużą (ok. 40 osób) grupą złożoną z rodziny i znajomych odwiedziliśmy ten nieszczęsny przybytek (część przyjechała autami, część wynajętym autobusem). Wg pierwotnych uzgodnień mieliśmy dostać wszystkie pokoje w "nowej" części. Ostatecznie otrzymaliśmy 3 pokoje (łącznie 7 osób) w "starej" części co było złamaniem ustaleń. Różnica w standardzie była bardzo duża (brak łazienek w pokoju, dużo mniej miejsca),
Jeden z użytkowników mikrobloga odwiedził ze znajomymi Willa Karpatia. Nie mogło obyć się bez problemów i bez łamania ustaleń. Wezwana została także Policja.
Kurła mireczki jak mnie mdli ( ͡°ʖ̯͡°)( ͡°ʖ̯͡°) nie wiem czy ja się w warsztacie grafiki farbą drukarska zatrułem, czy po prostu kawy nie umiem robić ( ಠಠ)( ಠಠ) #gownowpis #zalesie #grafikawarsztatowa #mirkodebile #debilzemnie
możliwe że farba ziomuś. Ja w zeszłym roku miałam warsztatową i zawsze wieczorem po zajęciach mdliło mnie. Nawet wymioty się zdarzały. Nie wiem ile masz warsztatowej ale u mnie przed sesja to siedzialam nawet po 4-5 godzin. Pomoglo jak co 30 minut wychodzilam na zewnatrz zaczerpnac powietrza.
@Xagog i @dGustator : a ja mam mieszkanie dwupoziomowe :] Średnio mi się chce biegać po schodach 2 razy (osiedle zamkniete, dosc duze i troche czasu mija miedzy wejsciem przez furtke, a dotarciem do klatki), szczególnie, gdy pracuję ;) Także rozwiązanie ekstra.
Niewidzialne umowy, 16-godzinne zmiany, nieodpłatne okresy próbne, napiwki odliczane z pensji, nierealne wymagania - pracownicy opowiadający o pierwszych krokach na rynku pracy są bezlitośni w ocenie swoich pracodawców.
U mnie było tak. Gówniana praca w małej RODZINNEJ firmie, zero wyzwań, wieczna nuda, maleńka pensja, spóźnisz się MINUTE to już wielka afera, nie wolno było żeby waliło od Ciebie fajkami (wtedy jeszcze jako zwykły informatyk pracowałam. Nie spotykałam się z żadnymi klientami, więc nie musiałam być reprezentatywna, ale szef nienawidził fajków. Luzz rozumiem zakaz palenia w pracy - spoko - ale nie rozumiem wpieprzania się w moje prywatne życie xD Potrafił
@marcinwlo: ogólnie prawda jest pół na pół. Ja poznałam pracodawców #!$%@? i próbujących mnie wykorzystać w 100%. A teraz jestem w korpo i jest normalnie i mega przyjemnie :) Do tej pory doświadczyłam tego, że im mniejsza firma tym większa kupa.
@zlp-: coś w tym jest :D Ludzie też często nie mają odwagi uciec z gównianej pracy. Bo wiesz "siedzę, dostaję kasę to już siedzę" zamiast szukać nowej.
No i tak wygodniej. Dla nowej lepszej płatnej trzeba się trochę poruszać, nauczyć czegoś itd. ludziom się nie chce : ]
@KorelacjaProkrastynacji: a dziękuję :] Ale wiesz, to Warszawa. Tu jest duży wybór :) Nie jest jakoś super trudno. Chciałabym więcej i może się uda za jakiś czas ;) Ale muszę zakuwać, zakuwać! :P
@Fenrirr: to zazdroszczę. Ja trafiłam do podobnej i początkowo myślałam podobnie, ale po miesiącu dostawałam raka. Mam nadzieję, że cały czas będzie u Ciebie tak fajnie.
@PiorunZeusa: w sumie to narzekałam na wykopie ale szybko uciekłam XD Tak umowa była, na załatwianie swoich spraw brałam urlop, a co do spóźnień - ból dupy potrafili mieć nawet za przyjście do pracy za 5 ósma a nie za 10 XD
Starzy #!$%@? ludzie. Ach i najlepsze. Zachorowałam ale nie chciałam im robić kłopotu wiec wzięłam L4 na 3 dni a nie tydzień. Jak wróciłam to dostałam informacje ze powinnam
@ZbrodniarzWojenny: ale skąd taki wniosek wyciągnąłeś? Wcale tak nie uważam, LOL.
Jest wiele innych dobrze płatnych zawodów.
@n0rm1c4: wiesz, żałuję, BARDZO żałuję, że tego nie zrobiłam. Ale na początku bardzo ich lubiłam, i jakoś starałam się nie dopuszczać do siebie myśli, że są podłymi #!$%@?. Po prostu w tamtym czasie świat mi się zwalił na głowę i byłam im wręcz wdzięczna, że mnie zatrudnili. Do dziś pluję sobie w brodę,