Kiedyś jak jeszcze chodziłem do szkoły, to czasem na pozna jesien wracalo sie z niej po ciemku. Na sąsiedniej do mojej ulicy, był taki czarny labrador, którego za cholerę nie było widać po zmroku. Tyle razy co wiedziałem, że on tam jest, a wyłaniał się z nikąd i przyprawiał mnie o zawał to nie zliczę ( ͡º ͜ʖ͡º)
Spór o szczekanie psów. Rowerzysta twierdzi, że zwierzęta reagują na niego-

To więcej niż sprzeczka sąsiedzka. Rowerzysta chce pozwać... właścicielkę psów. Za każdym razem, gdy podjeżdża pod górę zatrzymuje się na podjeździe kobiety, a jej pupile zaczynają szczekać. Mężczyzna uważa, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Krzyczy na zwierzęta, by były cicho. Kobieta ma do
z- 181
- #
- #
- #
- #
- #
- #












#eurowizja
A szkoda, bo liczyłem na obie :/