Zapisy do instytucji państwowych w tym kraju to jakiś żart. Byłem dzisiaj w wordzie i okazało się, że przegrałem w zawodach na wczesne wstawanie. Kolejna próba w poniedziałek. Gdyby tylko jakiś ch*j na stanowisku zarządczym wprowadził np. jakąś kolejkę, do której można było by się zapisać i potem dostać termin egzaminu gdy się zwolni ale nie - muszą być zawody we wstawaniu rano. Albo wstaniesz rano i dostajesz termin albo nie i
Mirek wrócił po urlopie i karta nie wpuściła go do biura. Ochrona kazała zgłosić problem w IT. IT przyjmuje zgłoszenia tylko z firmowego komputera, komputer został w biurze, a gościa nie mogą wpuścić bez maila od przełożonego. Przełożony jest na urlopie i ma autoresponder: w pilnych sprawach kontakt z Mirkiem.
Po 40 minutach dostał plakietkę "GOŚĆ". Wszedł, naprawił system dostępu i wyszedł, bo jako gość nie miał uprawnień do pracy.
Córka znanej łódzkiej rodziny lekarskiej. Spowodowała wypadek, w którym zginęły trzy osoby. Sąd skazał ją prawomocnie na 5 lat pozbawienia wolności. Ale nie poszła do więzienia. Internet nie może zapomnieć o tej sprawie jak z Majtczakiem.
Jak zaczynałem "karierę" zawodową po polibudzie jako z-ca kierownika zmiany w kołchozie to chodziłem do roboty na 6:00 rano. Czyli żeby się ogarnąć, dojechać, zameldować w biurze 5:59 to pobudka o 5:00.
Była to dla mnie tak nieludzka, absurdalna, sprzeczna z zegarem biologicznym godzina, że całymi miesiącami nie mogłem się na taki tryb przestawić.
W końcu wymyśliłem patent, że wieczorem stawiałem koło łóżka potrójną espresso i jak tylko zadzwonił budzik to wypijałem ją na
@codziennaKasia: miałem podobnie jak pracowałem w kołchozie, pobudka 4.20 żeby przed 6 być w robocie. Po robocie odsypianie z godzinę. Tylko zmieniłem pracę na biurowa z możliwością zaczynania pracy o 7 i zmiana ogromną. Człowiek wypoczęty, żadnej drzemki nie trzeba robić po pracy. Też mnie to zastanawia jak tak można pracować latami. Za młodu jeszcze okej, ale będąc starszym. Nie mówiąc już o jakichś piekarzach czy dostawcach do sklepów gdzie
i co ja mam ze sobą zrobić jak dailiesy odklepane w gachach, nic do roboty dziś nie mam, chyba pójdę do galerii handlowej oddać się jakimś perwersyjnym konsumpcjonistycznym zachowaniom
szukanie jakiegoś wydarzenia na youtubie anno domini 2026 napisy zasłaniające pól filmu gęba kogoś kto sobie robi wyświetlenia na orginale na drugie pół film przeciągniety do granic możliwości co jeszcze można dodać do tej listy?
Szukam jakiegoś spokojnego kąpieliska w rejonach Krakowa lub za Krakowem. Chcę w weekend z różową wpaść nad wodę tylko raczej szukamy jakiegoś bardziej spokojnego kąpieliska, bez tłumów więc wszelkie, Zakrzówki, Kryspinowy, Bagry odpadają ktoś cóż zna wartego uwagi pasującego do opisu? #krakow
#wtf #youtube #podcast #aislop #gownoai
źródło: HQ9a_8cW0AAwsf-
Pobierz