@DamianeX1X: @Robotnik_Czterobrygadowy: modle sie do wszystkich nieistniejacych bogów abyscie chlopaki byli kiedys szczesliwi, bardzo was rozumiem, a przynajmniej tak mi sie wydaje trzymajcie sie
@FELIX90 @konstelacjaniesamowitosci czyli co, powinien powtórzyć, skoro się nie udało? A później płacz, że #pieklomezczyzn a sami je sobie robimy. Tak samo wojna jest straszna, ale są również tragedie u nas i nie można o nich zapominać
@Lubder poszła mała wpłata, moja pierwsza na jakąkolwiek zrzutkę ever. Powodzenia!
@wojstenik: To jest patologia wszystkich przychodni gdzie rządzi stara głupia jak but kadra. Ludzie powinni być umówieni na godziny i każdego pewien wołać lekarz, wtedy zaoszczędzono by czas i nerwy wielu osób.
Mój ginekolog był mądry i tak właśnie robił. Pewnego dnia przychodzę 5 minut przed czasem i zdziwiona widzę pełną wieśniar poczekalnię, byłam zdziwiona co ich tyle przyszło jeśli lekarz umawia na konkretną godzinę. Zapytałam na którą są umówione
Zaprojektowana przez Giugiaro Alfa Romeo Alfetta GT to jedna z piękniejszych Alf w historii marki. Chociaż oparta na płycie podłogowej zwykłego sedana, ani trochę nie przypomina trójbryłowego kanciaka z lat 70. i 80. Nadwozie fastback coupe wygląda lekko, szybko i nowocześnie, głównie dlatego, gdyż miało nawiązywać do sportowej Alfy Romeo Montreal. Delikatne wycięcia w masce na lampy, zespolone tylne lampy, wreszcie te same klamki. Wyszło to zacnie.
Siema Mirki, pewnie i tak nikt tego nie przeczyta i zniknie to w otchłani ale warto spróbować bo robie to dla mojej żony. Moja żona jest artystką, skończyła kierunek artystyczny w Opolu, ogólnie kocha rysować, malować, projektować, a nawet ostatnio szyć. Lecz jej największa pasją są tatuaże. Od około roku jest na stażu w jednym ze studio w Sheffield (od kilku lat mieszkamy w UK). Naprawde dziewczyna ma ogromny talent, do tego
@baronWhite: Nie mam instagrama, i tatulazu tez raczej miec nie bede. Za to dam plusa dla zasiegu, podoba mi sie jak ludzie wspieraja innych w ich pasji.
Elo Mirki, rok temu na fejsie wyskoczyło mi ogłoszenie z ręcznie robionymi pluszakami sprzedawanymi za grosze przez pana cierpiącego na zanik mięśni. Kupiłem wtedy jednego pluszaka, bo żal mi było gościa, który sam stara się jakoś zarobić na walkę z chorobą (i to z mizernym skutkiem, bo jego wytwory nie cieszyły się jakoś specjalnym zainteresowaniem). Po wszystkim zapomniałem o sprawie. Dzisiaj nagle przypomniała mi się ta sytuacja i zacząłem przeglądać czeluści facebooka,
@grzysztof: no i imho niedrogie, więc jak jakiś mirek by chciał swojej #rozowypasek albo dziecku prezent kupić i mieć dobry uczynek zaliczony to jak znalazł xD
trzymajcie sie