Biura typu open space zwiększają ryzyko mobbingu w miejscu pracy

Badania dowodzą, że brak prywatności, hałas i ciągła ekspozycja na widok innych zwiększają poziom stresu oraz ryzyko wystąpienia mobbingu, co uderza w efektywność pracowników.

- #
- #
- #
- #
- 151
- Odpowiedz






Komentarze (151)
najlepsze
Co, chcialoby się przyjść do swojego gabineciku, powiesić kurtkę na wieszaku, mieć jakieś półki i szafki na swoje szpargały i pomieszczenie na klucz, do którego tylko ty i jakieś 2 czy 3 osoby mają dostęp?
Dobre sobie, szczury mają siedzieć w boksikach i wykonywać odpowiednik taśmy z robolami i wihajstrami, tyle że za biurkiem.
Biurko ma być jak najbardziej
"W założeniu mają promować efektywną komunikację oraz lepszą integrację zespołu. Pracodawcy często wskazują przejście na open space jako sposób na efektywniejsze wykorzystanie pomieszczeń i zachęcanie do kreatywnych interakcji między pracownikami..."
Według mnie te założenia w większości open
@inflacja_biedaku: XD idę się usadowić z członkiem zespołu co ma biuro 500km dalej, ale za to mi p------ą nad uchem jakie oceny dzieciak dostał z przyrki.
Po pierwsze uwolniło to mnóstwo czasu nie tylko na dojazd ale też np w pracy w czasie gdy zrobiłbym herbatę w domu zrobię herbatę i pranie :D
Moja efektywność jest większa niż pracując w biurze.
Traci na tym relacja i kontakt z resztą osób z zespołu- to fakt.
Firma chce zmuszać ludzi do wracania do biura. jednego
Żeby to było takie proste. Niestety te osobniki w mojej pracy za wiele sobie nie robią z uwag, dla nich to zabieranie "wolności". Ale to prawdopodobnie dlatego, że różnica wieku pracujących nie jest aż tak znaczna, żeby się gnojki przejmowały. Nie ma nic gorszego niż młode, dynamicznie z-----e zespoły bez seniorów w biurze.
@Zylet: w sumie możesz więcej nie oglądać, cały film jest słabiutki.
Raczej biura typu gniazdo szczurów. Dają ładne nazwy, żeby zakamuflować frajerskie korpo praktyki. W takich biurach nie ma chwili wytchnienia od zgiełku.
tam jest 30.
Jakbym chciał siedzieć w hałasie to bym poszedł pracować na produkcję bo dla mnie różnica między jazgotem maszyn a jazgotem ploteczek nie jest za duża
Ja: Po co nam open space?
Manager: Żeby poprawić komunikację w zespole. Każdy będzie słyszał o czym rozmawiają inni i wszyscy będą na bieżąco.
Ja: Jak będę słyszał rozmowy innych to nie będę mógł się skupić na mojej pracy.
Manager: To założysz sobie słuchawki.
Ja: Wtedy nie będę słyszał o czym rozmawiają inni i nie będę na bieżąco.
Manager: Listen here you little shit!
@cochese: ja bym na to odpowiedzial znowu to po co nam open space? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie ma absolutnie żadnych plusów takiego rozwiązania. Hałasy, szmery, gadki między pracownikami, gadki na spotkaniach, to wszystko przeszkadza, bo nie idzie się skupić na takim bazarze