Mają mieszkania od dewelopera a żądają parkingu od miasta zamiast drogi

240 osób z nowych bloków przy ul. Berylowej w Lublinie domaga się porzucenia budowy zaplanowanej od lat drogi dla całej dzielnicy (była na planach, gdy kupowali mieszkania). Za to chcą by miasto zbudowało im osiedlowy parking na co najmniej 150 aut.

- #
- #
- #
- 125
- Odpowiedz






Komentarze (125)
najlepsze
Trochę nie rozumiem, bo chwilę potem jest napisane
Czyli,
@Olek0808: nie z ich, 240 osób podatku, tylko z podatków wszystkich ~15 tys. mieszkańców Węglina Południowego, a dokładniej z podatków wszystkich ~330 tys mieszkańców Lublina.
Dlaczego więc cała 15 tysięczna dzielnica miałaby się poddać szantażowi 240 osób?
źródło: Screenshot 2025-12-15 at 12.16.26
Pobierz@mco111: Za ten b----l odpowiedzialni są skorumpowani urzędnicy ¯\(ツ)/¯
to jest 0,20 hektara na same miejsca parkingowe, do tego jeszcze trzeba doliczyc dojazdy do miejsc parkingowych oraz wszelkie drogie techniczne... innymi slowy, ponad 0,5ha na parking...
I pewnie jeszcze ten parking ma byc jak najblizej ich blokow i oczywiscie ma byc bezplatny, bo nie po to kupowali mieszkanie bez miejsca parkingowego, zeby teraz za nie placic :))
@sylwek2k: I oczywiście z wyznaczonymi miejscami tylko dla nich żeby jakiś plebs czasem nie zajął.
@XpedobearX: Patologiczny jest system gdzie za mieszkalnictwo odpowiadają "deweloperzy", którzy nie wnoszą żadnej wartości dodatniej. Niszczą tkankę miejską. W Polsce powstał układ korupcyjny w mieszkalnictwie na styku samorząd / biznes prywatny. Samorząd ponosi koszty
@homofobodaktyl22cm: Ano tak mogloby byc. W koncowce PRLu jak dali architektom wolna reke, to ladnie zaprojektowali poludniowy Ursynow, ktory ma duzo przestrzeni miedzy blokami, parkingi, dwupasmowa droge, miejsca na szkoly i przedszkola. Nawet byl slot na droge szybkiego ruchu w przyszlosci, co finalnie
Ludzie kupowali mieszkania i mieli tylko 1 miejsce parkingowe (niektórzy kupowali bez miejsca parkingowego bo "jakoś to będzie, ja tutaj sobie zaparkuje za darmo na chodniczku, skrzyżowaniu, na wjeździe do garażu w wy głupole płaćcie, hehehe" a teraz wspólnota ma dość patologii i chce ustalić strefę zamieszkania żeby siłowo wypchnąć samochody na legalne miejsca parkingowe.
Co na to część mieszkańców? Że to wszystko wina miasta/dewelopera/zarządcy
W dzisiejszych czasach, do każdego mieszkania powinny być na siłę dwa miejsca, wpisane w księgę, nie na odsprzedaż, jak toaleta w mieszkaniu.
Ale mamy takie czasy, jakie mamy ¯\(ツ)/¯
I nie wiem o jakim "tam" mówisz, bo ja żadnej konkretnej lokalizacji nigdzie nie wymieniałem.