"Pojazdy elektryczne nie zagrażają pieszym bardziej niż spalinowe" xD

Naukowcy z Uniwersytetu w Leeds próbują nam wmówić, że nastolatkowie popylający w Polsce hulajnogami na chodnikach na pełnej i zagrażający pieszym czy samochody których nie słychać wcale nie zwiększają prawdopodobieństwa wypadku.

- #
- #
- #
- #
- #
- 29
- Odpowiedz





Komentarze (29)
najlepsze
Pojazdy elektryczne wzięte na warsztat to samochody, nie hulajnogi czy rowery.
A samochody spalinowe od dawna są już na tyle dobrze wyciszone, również na zewnątrz, że dopóki ktoś nie wciśnie gazu w podłogę to ich hałas niknie w miejskim szumie. Często najgłośniejszym elementem samochodu są opony toczące się po asfalcie. A te hałasują bardzo podobnie w samochodzie elektrycznym jak i spalinowym.
Ale
@Ucik: Wręcz elektryczne mogą być głośniejsze, bo zgodnie z prawem muszą emitować sztuczny dźwięk do prędkości 30km/h.
I robia to bez realnej oceny sytuacji, bez szukania prawdy ktora w wiekszosci lezy gdzies po srodku. Opcje skrajne czy to z jednej czy z drugiej strony zawsze sa niedokladne, fanatyczne, przekoloryzowane, czemu
Tam nic nie ma o hulajnogach.
@PiotrFr: czepialski się znalazł....
Masz jak byk napisane, że chodzi o samochody elektryczne, a ty dorabiasz swoją teorię.
Trzeba czytać więcej niż sam nagłówek artykułu.
ZAKOP
źródło: image
PobierzTyle się mówi o ADHD i podobnych rzeczach, a w aucie piknięcia przeszkadzają nawet w słuchaniu radia. I za każdym odpaleniem auta trzeba grzebać w ustawieniach,
źródło: image
PobierzKmioty nie rozróżniają już nawet propagandy od wyników badania.
Jak mi ze statystyki coś wychodzi i to publikuje to nie poto by jakiemuś frajerowi w Polsce coś wmówić. LOL
U Was na robotniczym osiedlu Einstein "wmawia" wam e=mc2? nie dajcie się omamić XD
Komentarz usunięty przez autora