Ponad połowa pracowników uczelni i 40 proc. studentów doświadcza mobbingu

Na polskich uczelniach zjawisko mobbingu przybiera alarmujące rozmiary. Z badań wynika, że dotyczy ono już 63,5 proc. pracowników i ponad 40 proc. studentów.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 129
- Odpowiedz





Komentarze (129)
najlepsze
a reszta co, nigdy w dziekanacie nic nie musiała załatwić?
Na porządku dziennym były akcje że typ potrafił rzucić kolokwiami i tym którym się akurat wylosowało i spadły na biurko zaliczał a resztę zapraszał na drugi termin.
Inny zaliczał tylko ludziom co przyszli w garniaku,
1. Dziekanat był państwem w państwie. Bezczelne babiszony którym wydaje się, że są królami życia
2. Kadra profesorów i doktorów to ludzie zapatrzeni w siebie i swoje tytuły. Teoretycy nie mający pojęcia o praktyce, którzy wyłożyliby się w godzinę w "prawdziwym życiu"
Dlatego nie warto się nadmiernie angażować w studia
Mieliśmy profesora - starego komucha - który na pierwszym wykładzie striggerował się na chłopaczka, który powiedział mu "proszę pana" a nie "panie profesorze". Potem uwalał go przy każdej okazji łaskawie puszczając z 3.0. Dla szaraka - nic nie znaczące. Dla kogoś kto studiuje tylko dzięki stypendium - ciężka sprawa.
Miałem doktorka który dziewczynę uwalił bo zamiast Imię Nazwisko jak na formularzu wpisała Nazwisko Imię. Powiedział, że nie ma w
Ja dostałem ze swojej